*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-11 00:22:49]

Szanowny Panie Stanislawie!

Oby sie Pan nie rozczarowal. Ja rozwniez  bardzo bym chcial, zeby Europa tak 
odbierala Polske, a jeszcze bardziej bym sie cieszyl , gdyby tak naprawde 
bylo...... ale niestety nie jest i co najgorsze nie bedzie...  nigdy. I co 
wazniejsze wszyscy w Europie dokladnie o tym wiedza!
Co najgorsze to nie sa moje domysly i dywagacje...ale takie sa fakty i 
realia.
Niech panu nie kreci w glowie stary okret dany Polsce przez Ameryke...wie 
pan ile tysiecy podobnego zlomu jeszcze stoi do dania...komu sie da?????
Czy sie nam to podoba czy nie, zrenica polityki amerykanskiej jest Rosja. I 
przez jej pryzmat oceniaja sytuacje Amerykanie. Im lepsze nasze stosunki z 
Rosja tym wieksze dla nas nas poparcie Ameryki i vice versa.
Im pozniej to dotrze do swiadomosci naszego Narodu, tym gorzej dla nas,
tym gorsza bedzie nasza pozycja.
Niech pan przeczyta dokladnie i porowna " Wielka Szchownice" Brzezinskiego z 
"Nastepna Wojna" Kacpra Weinbergera i Petra Schweitzera, nazwiska autorow 
mowia panu, ze mamy do czynienia z ludzmi badz co badz wiedzacymi, kto, 
kiedy i po co rusza bryla swiata.
Nie zycze panu "przyjemnej" lektury, bo z cala pewnoscia potraktowalby to 
pan jako insult, niech pan po prostu przeczyta.
Roman K.




>From: Stanis�aw B�aszczak <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>To: "Prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: [Prawica] Re: Apel
>Date: Mon, 10 Jul 2000 20:25:54 (UTC)
>
>*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-10 20:25:54]
>
>Wspaniale oddana istota sprawy przynaleznosci Polski do NATO.
>W NATO toczy sie walka o wyeliminowanie Stanow Zjednoczonych z Europy.
>Polska w oczach zachodnioeuropejskich politykow postrzegana jest jako
>amerykanski przyczolek.
>Uwazam, ze taka wizja Polski powinna byc przez nas podtrzymana.
>Napewno latwiej bedzie nam isc pod reke z USA niz z Europa Zachodnia. To
>jest rowniez wyzwanie dla polskiej polityki zagranicznej i polskich
>politykow.
>
>SB
>
>----- Wiadomo�� oryginalna -----
>Od: "Stefan Buchholz" <[EMAIL PROTECTED]>
>Do: "PRAWICA" <[EMAIL PROTECTED]>
>Wys�ano: 8 lipca 2000 00:10
>Temat: [Prawica] Apel
>
>
> > *** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-08 00:10:37]
> >
> > APEL
> >
> > W �yciu ka�dego cz�owieka - i w �yciu narod�w - dochodzi do momentu, w
> > kt�rym podj�ta decyzja decyduje o dalszej przysz�o�ci: jednostki,
>narodu,
> > czy nawet ludzko�ci.
> >  W 1980 roku, gdy Stany Zjednoczone, zdaniem prezydenta Cartera
>znajdowa�y
> > si� w stanie choroby, gdy Iran wi�zi� cz�onk�w ambasady ameryka�skiej,
>gdy
> > komunizm i sowiecka dominacja szerzy�y si� jak niekontrolowany po�ar w
>ca�ym
> > �wiecie - w tym momencie nar�d ameryka�ski podj�� decyzj� - uwierzy�
>temu,
> > kt�ry wyrazi� sw� wiar� w nar�d ameryka�ski, uwierzy� Ronaldowi
>Reganowi.
> > Wszyscy wiemy, co si� sta�o . Mur berli�ski zosta� obalony, czerwony
>dywan"
> > na trzech kontynentach bezpowrotnie zwini�ty - Stany Zjednoczone sta�y
>si�
> > mocarstwem - a Polska wydar�a si� spod rosyjskiej okupacji.
> > A przecie� wydawa�o si�, �e nie ma ju� wyj�cia, �e nie ma ju�
>powrotu - byli
> > i tacy, kt�rzy uwierzyli, ba, nawet w Watykanie, i� zwyci�ski marsz
> > sowieckiego komunizmu musi przej�� przez �wiat ca�y. I dopiero Ojciec
>�wi�ty
> > Jan Pawe� II pokaza� �wiatu, i� dobro a nie z�o w ostatecznej
>rozgrywce
> > zwyci�a.
> > Nar�d ameryka�ski uwierzy� we w�asne si�y, uwierzy� swemu przyw�dcy -
>i
> > zwyci�y� najtrudniejsz�, bo "zimn� wojn�".
> > W chwili obecnej obywatele Stan�w Zjednoczonych znajduj� si� w
>podobnej
> > sytuacji, zn�w stoj� na rozdro�u - maja zdecydowa�, czy droga
>relatywizmu
> > moralnego w Bia�ym Domu, zak�amania, droga do dyktatury poprzez
> > socjalizacje - droga Billa Clintona i Ala Gore jest t� drog�, kt�r�
>zamierza
> > i�� w dwudziestym pierwszym wieku; czy te� jeszcze raz uwierz� w
>siebie, w
> > swoje warto�ci moralne, w fundament, na kt�rym Stany Zjednoczone
>zosta�y
> > stworzone - :In God we Trust" (Wierzymy w Boga); czy potrafi� odwr�ci�
>si�
> > od z�a, od perwersji, od zgrozy zwyrodnienia. Wierz�, i� w tak trudnej
> > chwili zrobi� to - dla w�asnego dobra i ocalenia - dla ocalenia
>r�wnie�
> > ca�ego �wiata przed mo�liwo�ci� globalnej katastrofy.
> > Przyw�dcy polscy r�wnie� musz� podj�� decyzj�, kt�ra w du�ej mierze
> > zdefiniuje dzieje Polski. Musz� si� opowiedzie�, czy pragn�, by
>rodzime
> > pozosta�o�ci czy importowanych z Rosji stalinowc�w - lub ich syn�w i
>c�rek -
> > w powi�zaniu ze s�ugami mi�dzynarodowego globalizmu - dyktatury nie
> > wybranego rz�du - decydowa�y o losach Polski, czy te� wybior� inn�
>drog� -
> > drog� wsp�pracy, drog� utrzymania rz�du solidarno�ciowego, drog�
> > przeciwstawienia si� z�u - i ostatecznego odci�cia si� od strasznej
> > przesz�o�ci.
> > Przyw�dcy polscy musz� zdecydowa�, czy ich partykularne r�nice, ich
>r�ne
> > "punkty widzenia", ich "programy" s� wa�niejsze, czy te� wa�niejsza
>jest
> > kwestia utrzymania w�adzy, obalenia  dawnych struktur okupacyjnych - i
> > ostatecznego wyzwolenia Polski.
> > Przyw�dcy polscy musz� zdecydowa�, czy dla wsp�lnego dobra nie tylko
>nie
> > nale�y, ale jest ich wr�cz obowi�zkiem stworzy� jednolity front
> > przeciwstawiaj�cy si� postkomunistom i globalistom - odrzuci� r�nice,
> > uzna�, �e ��czy ich wszystkich obowi�zek wobec ojczyzny i
>spo�ecze�stwa,
> > obowi�zek wobec ich matki - Polski.
> > Wiele m�wi si� o tym, �e spo�ecze�stwo polskie jest cyniczne i
>zoboj�tnia�e,
> > ze nie wierzy ju� nikomu. Powtarzaj�c s�owa najwi�kszego prezydenta
>Stan�w
> > Zjednoczonych powiem: "To nieprawda". Nar�d polski popatrzy inaczej na
>swych
> > przyw�dc�w, gdy zobaczy ich zgod�, ich jedno�� dzia�ania, gdy
>przekonany
> > b�dzie, i� to co czyni� nie dla swych osobistych korzy�ci, ale dla
>dobra
> > og�u
> > Nar�d ameryka�ski stanie przed zasadnicz� decyzj� 7 listopada.
>Przekonany
> > jestem, bo znam ten kraj dobrze, i� decyzja b�dzie w�a�ciwa - i
>skorumpowana
> > administracja Clinton- Gora ju� nie wr�ci. Inny ju� wiatr wieje w tym
>kraju.
> > Polscy przyw�dcy! Pomy�lcie, Polska, kt�ra pozb�dzie si� resztek czadu
> > sowieckiej okupacji, Polska nieskorumpowana, ale prawa, prawdziwie
> > niepodleg�a, odegra niew�tpliwie istotn� rol� w nowym porz�dku �wiata,
>kt�ry
> > nast�pi po ameryka�skich wyborach.
> > Bowiem istotnym elementem polityki zagranicznej nowej administracji
>b�dzie
> > wzmocnienie uk�adu NATO, b�dzie oparcie si� w du�ym stopniu na nowych
> > cz�onkach tego uk�adu, by stworzy� r�wnowag� wobec niebezpiecze�stwa
> > dominacji niemieckiej. Nowa administracja nie b�dzie traktowa�
>obecnego
> > re�imu moskiewskiego jako "strategicznego partnera", ale jako
> > wsp�zawodnika. Zale�e� jej b�dzie by Polska, kraj zas�aniaj�cy Europ�
>przez
> > ca�e wieki swym cia�em i krwi� od wschodniej zag�ady, sta�a si�
>siln� - i
> > odegra�a nale�n� jej rol� w globalnej strukturze bezpiecze�stwa.
> > Czy koalicja Unii Wolno�ci zwi�zanej �ci�le z mi�dzynarodowymi
>lichwiarzami
> > i partia SLD - ponur� spu�cizn� zbrodniczej PZPR, mo�e skutecznie
> > wsp�pracowa� ze Stanami Zjednoczonymi, kt�re przecie� b�d� chcia�y
>widzie�
> > tak�e i w Polsce sw� podpor�?
> > W sytuacji, gdy interesy Unii Europejskiej coraz jaskrawiej koliduj� z
> > interesami Stan�w Zjednoczonych, czyli jednolita politycznie,
>ekonomicznie i
> > militarnie Polska w �cis�ym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi nie
>stanie si�
> > przeciwwag� - i nie przyczyni si� do stabilizacji sytuacji
>europejskiej - i
> > czy nie wyjdzie to na korzy�� narodu polskiego?
> > W dniu dzisiejszym w imieniu w�asnym, jako Polak, kt�ry przez ca�e
>lata
> > walczy� z zaraz� komunistyczn� - st�d, ze Stan�w Zjednoczonych, jako
> > koordynator najbardziej bojowej i antykomunistycznej organizacji
>polskiej na
> > �wiecie - Ruchu Spo�eczno- Politycznego POMOST, jako by�y cz�onek
> > Ameryka�skiej Rady Narodowej Rz�du Najja�niejszej Rzeczypospolitej na
> > uchod�stwie wzywam wszystkich przyw�dc�w ugrupowa� prawicowych i
>ludowych do
> > wsp�lnego dzia�ania, odk�adaj�c na bok r�nice ideologiczne i stare
> > animozje.
> > Wiele lat ju� min�o od dnia, kiedy opu�ci�em Polsk� Rzeczypospolit�
> > Ludow� - karykatur� pa�stwowo�ci i narz�dzie ucisku narodu polskiego.
> > Polakiem pozosta�em - i staram si� mej dawnej ojczy�nie s�u�y�, jak
>tylko
> > potrafi�. Nie jestem jeden. S� ze mn� ci wszyscy, kt�rzy w
>najtrudniejszym
> > okresie, nara�aj�c nowe �ycie, tu, na Zachodzie - walczyli o woln� i
> > niepodleg�� Polsk�.
> > Wzywam was by teraz, w momencie, w kt�rym nale�y podj�� ten jeden
>decyduj�cy
> > krok, od kt�rego zale�y przysz�o�� Polski i jej rola w �wiecie -
>by�cie krok
> > ten zrobili wsp�lnie, zjednoczeni jedn� tylko my�l� - dobrem swej
>ojczyzny.
> > Janusz Subczy�ski
> >
> > Pod  Apelem podpisuj� si�:
> >
> > Stefan Buchholz - koordynator POMOST-u na stan Maine, USA
> > Dr.Wojciech Szalecki - koordynator POMOST-u na stan Oregon, USA
> > Leszek Ma�kowski - koordynator POMOST-u na stan Floryda, USA
> > Janusz Januszewski - stan Massachusetts , USA
> > Dr.Jurek Kozio�  - stan Massachusetts, USA
> > Adam Kiernik - koordynator POMOST-u .......???
> > Wiktor ��ci�ski - koordynator POMOST-u na stan Arizona, USA
> > Piotr Toczek - Arizona, USA
> > Alina Dzierzgowska - koordynator POMOST-u na stan Ilinois, USA
> > Kazimierz Weber - Windsor Kanada
> > Marian G�ral - Windsor Kanada
> > Marian Stankiewicz - koordynator POMOST-u na stan Newada, USA
> >
> >
> >
> >
> > ======================================================
> > Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
> >
> >
>
>
>======================================================
>Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym