*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-01 19:54:27]



Grzegorz Swiderski wrote:

> *** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-01 14:43:46]
>
> We wtorek, 01 sierpnia 2000 12:38 AM
> Pan Roman Kafel napisal:
>
> > Czolem Waszmosci!
> > Prosze na chwile pomyslec. NAFTA to znaczy North American Free
> > Trade Agreement po polsku Polnocno Amerykanskie Porozumienie
> > Wolnej Wymiany.
>
> No i o to chodzi by zamiast oddawac swoja niepodleglosc UE w
> zamian za wejscie na ich rynki, wejsc w porozumienie o wolnym
> handlu i w zamian za otwarcie sie innego rynku otworzyc wlasny.
> Chyba lepiej wymienic otwarte drzwi na otwarte drzwi niz oddac
> suwerennosc za otworzenie drzwi, nieprawdaz?
>
> No bo pozamykanie calkowite drzwi i zaprzestanie handlowania nie
> jest dobrym rozwiazaniem, nieprawdaz?
>
> > Niech pan zauwazy, ze nazwa mowi Polnocno Amerylkanski i mowi
> > tez Free Trade!
>
> Nazwa jest drugorzedna - zawsze mozna ja zmienic. Ta nazwa nie
> ma znaczenia marketingowego, wiec jej zmiana nie bedzie wiazala
> sie z zadnymi stratami.
>
> > Chce pan w to pchac Polske???
>
> Tak!
>
> > szkoda ,ze nie widzial pan ludzi, ktorzy dzieki temu potracili
> > prace. Tak sie zlozylo, ze NAFTE ogladam z okien mojego domu
> > skad widze slynny I-35- glowna arteria komunikacyjna NAFTA. I
> > co miesiac prawie uzywam go jezdzac do Mexyku. Widze jak
> > wywozi sie cale fabryki na poludnie od Rio Grande del Norte,
> > zaraz za rzeke, nie dalej.
>
> I mysli Pan, ze po wejsciu do NAFTA fabryki z Polski przeniosa
> sie do Maksyku? No i co w tym zlego? Meksykanie beda pracowac,
> a zyski beda wedrowac do Polski. To chyba dobrze, nie?
>
> > Tam daje sie prace Mexykanom.Wzdluz Rio juz powstalo cos co
> > nazywamy Marquilladora- swetshop Ameryki. Teraz po otwarciu
> > fabryki za 0.75 $ na godzine dostaja prace Mexykanie. Za 10
> > godzin pracy dostaja 7.50 centow. Za taka stawke w tej samej
> > fabryce poprzednio w Illinois pracowali Amerykanie zaraz po
> > szkole na przyuczeniu zawodu- ale na godzine. Niech pan liczy
> > dniowka i godzina....
>
> No i co w tym dziwnego? W roznych krajach cena pracy jest rozna,
> bo robotnicy maja rozne kwalifikacje, sa rozne systemy
> podatkowe itd...
>
> > Do Mexyku jada cale transporty tam montuje sie, te same trucks
> > wracaja z gotowym produktem do Illinois. Nie placi sie cla,
> > podatku, etc bo to jest Free Trade....za gotowy produkt zada
> > sie taka sama cene, jak wyprodukowany w USA, znowu bo jest
> > Free Trade...zysk ogromny, ale dla kogo????czy juz pan widzi,
> > czy jeszcze nie
>
> Rozumiem zatem, ze nie obawia sie Pan tego, ze nasze fabryki
> wyniosa sie do Meksyku, ale tego, ze amerykanie przeniosa do
> nas swoje fabryki, a zyski beda wracac do nich. No i co w tym
> zlego? Co zlego w tym, ze ktos na wspolpracy ze mna bardziej
> sie wzbogaci niz na wspolpracy z innymi, ale ja tez sie
> wzbogace?
>
> > Bezrobotny w Illinois, juz trzeci rok szuka pracy godziwej
> > pracy, w chwili obecnej ma trzy- kazda na dorywczo, kazda po
> > 8 dollarow na godzine. Razem niby ta sama stawka co mial
> > poprzednio 24 dollary, ale pracuje tylko 16 godzin, znaczy
> > przepraszam, placone ma za 10 bo 6godz pochlanija mu dojazdy
> > do tych trzech prac.
>
> No to juz nie rozumiem czego sie Pan obawia jako Polak - ze
> nasze fabryki przeniosa sie do Meksyku czy, ze amerykanie
> przeniosa fabryki do nas? A moze obu tych rzeczy na raz?
>
> Wg mnie obie te tendencje sa mozliwe i obie sa dla Polski bardzo
> korzystne.
>
> > Nich pan liczy- za 8 godz poprzednio mial 192 dollarow dniowke
> > minus tax, plus ubezpieczenie i urlop. Dzis za trzy prace
> > wychodzi mu 80 dollarow, bez ubezpieczenia i urlopu bo
> > wszystkie prace to part time, plus koszty benzyny i
> > exploatacji samochodu. Czy pan juz widzi kto zyskal????
>
> Zyskal pracodawca. No i co w tym zlego? Jak dawanie pracy staje
> sie coraz bardziej zyskowne to pojawia sie coraz wiecej
> chetnych do prowadzenia biznesu, ktorzy sie bogaca i coraz
> wiecej ludzi ma prace. Czyli same pozytywne zjawiska.
>
> > (...)
> > Welcom to Marquilladora Mr. Swiderski!!!Klepiac paciorki do
> > Free trade niech pan caly czas pamieta, ze..... Jest tylko
> > jeden Rzym ....w kazdym Imperium!!!!
>
> Rozumiem zatem, ze jest Pan przeciwnikiem wolnego handlu. Czyli
> najlepiej by bylo jakby w ogole zakazac wywozenia czegokolwiek
> z Polski i przywozenia tu czegokolwiek, tak? Albo moze jakis
> kompromis - czesc towarow i uslug wypuszczac i wpuszczac a
> czesci zabronic wywozic i przywozic, tak? I jaki bylby z tego
> zysk i dla kogo?
>
> Pozdrawiam,
> Grzegorz Swiderski, http://www.datapolis.pl/grzes/
> Warszawa, wtorek, 1 sierpnia 2000

================
Panie Grzegorzu, przykro mi sie to czyta.
No niestety, pieniadze nie sa najwazniejsze choc jestem
zwolennikiem wolnego handlu tj. wymiany towarowej (towar za
towar).bez przelicznika
gotowkowego.
Gdyby Pan Panie Grzegorzu zrozumial na czym rzecz polega w wymianie
towar za towar, wowczas nie pisalby Pan takich ekonomicznych
herezji, ktore juz na pierwszy rzut oka sa przeciwko rodzinie - jako
jednostki spolecznej.
=================
jasiek z toronto


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym