http://info.onet.pl/898068,11,item.html
> Zamieszki w Szczecinie: Są ranni > > Jeden policjant i jeden uczestnik manifestacji zostali ranni w > zamieszkach podczas marszu protestacyjnego związkowców w > obronie miejsc pracy w Szczecinie. > > Policja zatrzymała sześciu najbardziej agresywnych mężczyzn, którzy > rzucali kamieniami i atakowali funkcjonariuszy. > > Jak poinformował rzecznik zachodniopomorskiej policji nadkom. > Krzysztof Targoński, wszyscy zatrzymani byli pod wpływem alkoholu. > > Dodał, że policjant poszkodowany podczas demonstracji został > uderzony kamieniem w kolano, natomiast ranny uczestnik protestu > pośliznął się i uderzył w głowę. Został przewieziony do szpitala. > > Marsz 10-tysięcznego tłumu spod szczecińskiej stoczni rozpoczął się > spokojnie. Na wiecu przed nim zarówno przewodniczący Komitetu > Krajowego NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek, jak i prezydent > Szczecina Marian Jurczyk apelowali do związkowców, by protest był > pokojowy. > > Pierwsze butelki, puszki z napojami, petardy poleciały pod gmachem > Sądu Okręgowego, gdy przedstawiciele protestujących składali petycję > do prezesa sądu. W drodze pod Urząd Wojewódzki rozlegały się > jedynie syreny stoczniowe, gwizdki i okrzyki. Jednak przed urzędem > tłum nie wytrzymał. Zaczęto niszczyć barierki, rzucać kamieniami, > butelkami, petardami. Wtedy wkroczyła policja, która użyła gazu > łzawiącego. Potem pojawiły się armatki wodne. > > Policja nie użyła broni gładkolufowej, mimo że w najgorętszym > momencie nie wykluczano takiej ewentualności. > > Niektórzy z obserwatorów demonstracji nazwali ją "pijaną". > Dziennikarze, którzy szli obok manifestantów, czuli woń alkoholu. > > Organizatorzy protestu, proszeni przez dziennikarkę PAP o komentarz > do tego, co się wydarzyło, mówili, że "sytuacja wymknęła się spod > kontroli", ale "część winy leży po stronie policji, która używając gazu > łzawiącego rozjuszyła manifestujących". > > W szczecińskim marszu protestu oprócz związkowców z zakładów > takich jak stocznia, fabryka papieru Skolwin, Elektrownia Dolna Odra, > Zakłady Chemiczne Police, wzięli udział także przedstawiciele służby > zdrowia, marynarze, portowcy. Przyjechali też związkowcy z innych > części Polski. Była m.in. delegacja Jedynki Wrocławskiej, PKS Kozienice, > stoczniowcy z Gdyni i Gdańska. > > Manifestujący skandowali hasła przeciwko rządom SLD, np. "Co za > cholera wybrała Millera?". Na czele pochodu nieśli metalową klatkę, w > której zawieszono portrety premiera, wicepremiera Jerzego Hausnera, > wiceministra Jacka Piechoty i wojewody zachodniopomorskiego > Stanisława Wziątka. Kilku z nich miało na sobie więzienne pasiaki z > napisami "SLD". > > Wszyscy manifestowali "w obronie swoich miejsc pracy, przeciwko > bezrobociu, antyspołecznej polityce rządu". W petycji do premiera > Millera, którą złożyli w Urzędzie Wojewódzkim, domagali się m.in. > uznania przemysłu stoczniowego za strategiczny w polskiej > gospodarce, renegocjacji umowy akcesyjnej z Unią Europejską w części > dotyczącej gospodarki morskiej oraz wstrzymania procesów > prywatyzacji sektora energetycznego i dofinansowania przewozów > regionalnych PKP.
