http://www.niedziela.pl/xml.php?wyd=nd&nr=18&doc=nd200448.xml

OdczytujÄc znaki czasu...

Abp JÃzef Michalik

  PowiÄksz zdjÄcie

Ostatnie tygodnie i miesiÄce zaznaczyÅy siÄ silnym skondensowaniem medialnych atakÃw i arbitralnych ocen negujÄcych âkoÅcielnoÅÄâ niektÃrych tytuÅÃw prasowych. ZwiÄksza siÄ teÅ iloÅÄ informacji piÄtnujÄcych 
KoÅciÃÅ i ludzi KoÅcioÅa. Wierni domagajÄ siÄ od pasterzy zajÄcia w tej kwestii stanowiska. PoniewaÅ niepokoje te w rÃÅny sposÃb docierajÄ takÅe do mnie, uznaÅem, Åe warto w tej rubryce pochyliÄ siÄ nad tym problemem, 
ktÃry jest, jak to zaÅoÅyliÅmy, szczegÃlnym znakiem wspÃÅczesnych czasÃw.
PodejmujÄc temat, naleÅy stwierdziÄ, Åe najlepszÄ odpowiedziÄ na zarzuty jest nawrÃcenie, zmiana Åycia, jeÅli w jakimÅ stopniu byÅo niewÅaÅciwe, albowiem godne Åycie, wiernoÅÄ prawdzie, cierpliwoÅÄ i modlitwa 
najlepiej siÄ broniÄ, nawet wobec zmasowanych atakÃw potentatÃw tego Åwiata. Bywa jednak, Åe niewinny czÅowiek staje siÄ ze wzglÄdu na inne racje niewygodny (np. naleÅy do innej partii, orientacji lub jest zbyt niezaleÅny, pryncypialnie broni zasad 
etc.) i dla skompromitowania go (czyli âunieszkodliwieniaâ) prÃbuje siÄ go zdyskredytowaÄ. Ostatnim takim przykÅadem jest prasowa i polityczna nagonka na prof. Rocco Buttiglione w Parlamencie Europejskim. Ten wybitny polityk wÅoski staÅ siÄ po prostu 
niewygodny, bo ujawniÅ swoje przekonania na temat etyki rodzinnej. Praktykowanie homoseksualizmu uznaÅ, zgodnie z Pismem ÅwiÄtym, za grzech. Dodajmy jednak, Åe jest prawem dziennikarza, a obecnie nawet modÄ, wyÅapywanie pewnych wyd
arzeÅ czy âpikantnychâ wypowiedzi, ale jest obowiÄzkiem krytycznego czytelnika, aby siÄ nimi nie ekscytowaÅ, lecz oceniaÅ je, majÄc na wzglÄdzie dobro KoÅcioÅa, wÅasne i rodziny (aspekt wychowawczy spraw moralnych jest bardzo waÅny). Jak juÅ zaznaczyÅem, nie ekscytujÄ siÄ kolejnymi rewelacjami medialnych doniesieÅ o nieporozumieniach miÄdzy duchownymi czy o zastrzeÅeniach wobec ksiÄÅy, ktÃrych ostatnio w prasie byÅo sporo, ale mogÄ podzieliÄ siÄ pewnÄ obserwacjÄ, ktÃra obudziÅa siÄ we mnie po przeczytaniu radykalnych atakÃw na jedno czy drugie pismo.
Nasz Dziennik, podobnie jak Tygodnik Powszechny, budzi wÅrÃd ludzi rÃÅne reakcje, ale myÅlÄ, Åe jest dla obydwu tych pism miejsce w KoÅciele i w 
spoÅecznoÅci wierzÄcych w Polsce. Gazeta, ktÃra konsekwentnie broni Åycia od poczÄcia aÅ do naturalnej Åmierci i gÅosi naukÄ KoÅcioÅa, 
nie moÅe byÄ piÄtnowana jako niekatolicka.
Jako niekatolickie powinno siÄ w tym wypadku piÄtnowaÄ konkretne poglÄdy gÅoszone w tych (lub we wszystkich innych) pismach, a takÅe demaskowaÄ niekatolickie postawy proponowane przez autorÃw na Åamach pism, chociaÅby nienawiÅÄ czy bardzo niechrzeÅcijaÅskie oszczerstwo rzucane na inaczej 
myÅlÄcych. OgÃlniki mogÄ byÄ zbyt krzywdzÄce i lepiej byÅoby podawaÄ konkrety, na ktÃrych opieramy nasze sÄdy i opinie na temat zgodnoÅci czy teÅ nie z naukÄ KoÅcioÅa takiego czy innego artykuÅu zamieszczonego w piÅmie. Kryterium ortodoksyjnoÅci gazety nie jest dziÅ jednak 
okolicznoÅÄ, Åe na jej Åamach drukujÄ swe teksty ksiÄÅa czy biskupi (bo drukujÄ juÅ prawie wszÄdzie). WskaÅnikiem miarodajnym winna byÄ obecnoÅÄ w redakcji asystenta koÅcielnego, ktÃry pomaga w zachowaniu wraÅliwoÅci dziennika czy tygodnika na spoÅeczne nauczanie 
KoÅcioÅa i na wiernoÅÄ jego doktrynie. Faktem jest, Åe Nasz Dziennik i niektÃre pisma katolickie nie m
ajÄ asystenta koÅcielnego. TÄ rolÄ jednak peÅni redaktor naczelny, jeÅeli jest kapÅanem. Oficjalny, formalny zwiÄzek pisma z KoÅcioÅem â z hierarchiÄ jest dla wiernych bardzo waÅnym wskaÅnikiem i niewÄtpliwie staje siÄ potrzebny i poÅyteczny. Warto przeto troszczyÄ siÄ o wiÄkszÄ bliskoÅÄ tego, co uwaÅamy za katolickie, z KoÅcioÅem. Ufam, Åe wraÅliwoÅÄ wiernych KoÅcioÅa pomoÅe czuwaÄ i pamiÄtaÄ, Åe sÄ sprawy, ktÃre majÄ szczegÃlne znaczenie, i sÄ granice, ktÃrych przekraczaÄ nie wolno.
PatrzÄc w pewnej perspektywie na media, trzeba przestrzec, Åe nie wolno dziÅ ulegaÄ powierzchownym modom ani medialnemu szumowi w lansowaniu 
poglÄdÃw, koniecznie trzeba wyrabiaÄ wÅasny krytyczny sÄd, opierajÄc siÄ na nauce KoÅcioÅa, PiÅmie ÅwiÄtym, 
Katechizmie KoÅcioÅa Katolickiego, nauczaniu PapieÅa itp.
Jest w naturze czÅowieka szukanie prawdy, co niekiedy przybiera postaÄ gonitwy za sensacjÄ, ciekawostkÄ. UwaÅam, Åe nieustannie toczy siÄ walka prawdy z kÅamstwem, zÅa z dobrem, pozorÃw z gÅÄbiÄ, i KoÅciÃÅ w tej walce postrzegany jest jako zbyt radykalny obroÅca 
zasad. Dlatego jego nauczanie chce siÄ oÅmieszyÄ i zdyskredytowaÄ. PrÃbuje siÄ wiÄc zaczÄÄ od oskarÅania tych, ktÃrzy sÅuÅÄ KoÅcioÅowi â od ksiÄÅy. KiedyÅ, co przypomniaÅa 20. rocznica Åmierci ks. PopieÅuszki, ksiÄÅy 
niewygodnych zabijano. Teraz nie da siÄ juÅ tego zrobiÄ w taki drakoÅski sposÃb. Wykorzystuje siÄ zatem media, by oddzieliÄ ksiÄÅy od ludzi przez oÅmieszanie i szkalowanie kapÅanÃw.
To, co dzieje siÄ teraz w Polsce, jest zamierzone. OÅmieszyÄ dziewictwo, czystoÅÄ i wiernoÅÄ maÅÅeÅskÄ, oÅmieszyÄ KoÅciÃÅ. NajÅatwiej to zrobiÄ przez uderzenie w tych â ktÃrzy to gÅoszÄ â w kapÅanÃw, 
biskupÃw. Inna rzecz, Åe najlepszÄ obronÄ bÄdzie prawda, godne i ubogie nasze Åycie, a nawet gotowoÅÄ znoszenia niesprawiedliwych oskarÅeÅ, mimo iÅ wÅrÃd kilkunastu tysiÄcy duchownych Åatwo znajdzie siÄ negatywny przykÅad ludzkiej 
sÅaboÅci. Åle jest natomiast wtedy, kiedy to laicka prasa â a nie sumienie lub nasz przeÅoÅony â zmusza nas do oczyszczenia i pracy nad sobÄ.
Wydaje siÄ, Åe trzeba dziÅ uznaÄ rolÄ prasy w oczyszczaniu naduÅyÄ instytucji, spoÅecznoÅci czy osÃb, ale 
trzeba siÄ domagaÄ wiÄkszej etycznoÅci, wraÅliwoÅci moralnej wobec wszystkich, a nie tylko wybranych spraw i ludzi.
Biskupi i ksiÄÅa sÄ czÅonkami spoÅecznoÅci i podlegajÄ jej prawom, ale wobec siebie sÄ duchowÄ rodzinÄ, gdzie troska i odpowiedzialnoÅÄ wzajemna powinny byÄ 
uszanowane i chronione. SÄ zresztÄ oparte na przepisach prawa koÅcielnego. ZÅa nigdy nie wolno tolerowaÄ, ale czy godzi siÄ upubliczniaÄ kaÅdÄ intymnoÅÄ, zwÅaszcza 
zanim zostaÅo sprawdzone moralne zÅo lub teÅ zanim sprawdzono istnienie czynu przypisywanego czÅowiekowi?
Sprawy trudne miÄdzy ksiÄdzem a ludÅmi oraz miÄdzy biskupem a ksiÄdzem winny byÄ rozwiÄzywane tak, jak tego uczy Ewangelia, a nie w Åwietle jupiterÃw. Potem rosnÄ rany. KrÄg sensacji i bÃlu staje siÄ coraz szerszy i czÄsto juÅ 
nie ma odwrotu. Lawina zranieÅ, oskarÅeÅ roÅnie. Wszystko zaczyna byÄ irracjonalne. I o to chyba chodzi. BÄdÅmy wiÄc ostroÅni â wszyscy! Ostatnie wydarzenia niosÄ przesÅanie dla duchownych bardzo czytelne â pokorne wyciszenie opÅaca 
siÄ i warto zachowaÄ uczciwoÅÄ swojego Åycia. Wtedy trudniej o atak, a nawet jeÅli, to zgodnie z zaleceniem Piotra ApostoÅa â lepiej cierpieÄ dobrze czyniÄc, niÅ cierpieÄ Åle czyniÄc (por. 1 P 3, 17). Cierpienie niesprawiedliwie 
zadane zawsze zwraca siÄ przeciwko krzywdzÄcemu.

Abp JÃzef Michalik - metropolita przemyski, przewodniczÄcy Konferencji Episkopatu Polski


------------------------------------------------------------------
          STOP KUPOWANIU W NIEDZIELE!!!
        Pamietaj abys dzien swiety swiecil
       Nie czyn drugiemu, co tobie nie mile
http://www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart93259923
------------------------------------------------------------------



Odpowiedź listem elektroniczym