> > komentarza do Mazurskich Wertepów. Uważam, że wypadało chociaż spytać
> > autorów tych wypowiedzi o zgodę, nie mówiąc już o autoryzacji
poskracanych
> > tekstów. Trochę inaczej piszę się na gorąco tekst na listę dyskusyjną a
> > trochę inaczej tekst do gazety.
> >
> > Wydaje mi się, że postąpiliście ciut nieelegancko...
> >
> > Pozdrawiam
> > Marcin
> > (z załogi Adampio)

Domyslam sie, ze z powodu tego nieszczesnego artykulu rozpeta sie na liscie
burza (mam nadzieje, ze sie myle). Oczywiscie materialowi mozna duzo
zarzucic, ale proponuje pamietac o jednym: to byl eksperyment (raczej
nieudany) i zbyt gleboka krytyka dotyczaca autoryzacji, praw autorskich itp.
moze doprowadzic do tego, ze gazetka przestanie eksperymentowac i
skostnieje. A wtedy bedziemy mieli to co maja nasi sasiedzi: Rosja i
Niemcy - magazyny posterow i nudne testy bulwarowcow. I jeszcze jedno: z
tego co wiem kazdy z nas moze zaproponowac swoj tekst - redakcja wybierze
najlepszy. W tym wypadku najlepszy byl jaki byl. Widocznie nie mieli duzego
wyboru.
Pozdrawiam
Przemek

Odpowiedź listem elektroniczym