Witam! Zgadzam się, że te teksty mają pewien walor autentyczności. Co do manipulowania - nie chodziło mi tu o manipulacje, tylko o niezręczne skróty - np. w mojej wypowiedzi zdanie "uczestnicy nie słuchają na odprawie co mówi organizator" jest wyrwane z kontekstu. W przypadku autoryzacji nie zgodzibym się na tego typu skrót. Ale to drobiazg.
Nie uważam, że stało się coś strasznego - po prostu sądzę, że redakcja postąpiła niezręcznie. Myślę też, że nie chodzi tutaj o wolność słowa - raczej o szacunek dla słowa wypowiedzianego przez drugiego człowieka. W tej chwili wygląda to tak, że redakcja w osobie P. Arkadiusza Kwietnia tworzy artykuł, sprzedaje go, a faktyczni autorzy niniejszego artykułu nawet nie wiedzą, że on się ukazał. I właśnie dlatego napisałem, że redakcja postąpiła ciut nieelegancko... Marcin > Formalnie- może nie do końca elegancko, ale autentycznie- i prawdziwie -bez > "głębokich przemyśleń" i tekstów dowodzących dziennikarskiej > superelokwencji...autorów postów. Czepiałbym się gdyby wybrali laurki- > teksty są różne- i autentyczne na gorąco. To zbliża gazetkę i uczłowiecza, > ale to może zdanie kapelusza... który ma odciski od noszenia transparentów o > wolności słowa-i od niedawna duuużo wątpliwości na temat jej granic. > Poza tym warto mieć tę samą twarz- i tę ubłoconą w terenie, i w postach na > grupie, a czasem- może w gazetce... > Nie zauważyłem manipulacji tekstami, > Prawdą jest, że gazetka mogła poprosić autorów chociaż na liście- o > zaakceptowanie skrótów, tekstów, podpisów -ale myślę że taka praktyka > techniczna w przyszłości będzie normą... > PZDR-Rudek >
