> No, biore i odpalam ;) Gaznik mam dwugardzielowy, LPG jest doprowadzone
> z reduktora dwoma przewodami do gaznika i wchodzi prosto do gardzieli
> przez rurki wkrecone w korpus gaznika (bez miksera). Silnik ma glowice
> i kolektor dolotowy nowego typu (Wolga, kolektor "okragly"). Zaplon
> ustawiony "na sluch". Przed uruchomieniem silnika wpuszczam troche gazu do
> gaznika za pomoca przycisku na konsolce (2-3 sekundy) i krece. Zaskakuje
> przewaznie po kilku obrotach, jedyny problem z mrozem jest taki ze jak
> jest bardzo zimno, to gesty olej w silniku bardzo zwalnia obroty i nieraz
> zdarzylo mi sie w ten sposob rozladowac akumulator.
>
> --
> Pawel Krawczyk

Ja zawsze, nawet latem odpalam na benzynce i jade na niej do ok. 3 km, to
dla zdrowotmosci sinika, ktory moim zdaniem musi przepalic troszke benzyny -
tak by nie wyklepac za szybko zaworow.

Zima to nawet w garazu na gazie nie zapali - gaz rozpreza sie dopiero w 27
stopniach Celsjusza - przynajmniej moj...

MIESZKO
UAZ(S-21)
P.S. ja takze nie mam miksera - rurka ok. fi 8 mm wkrecona w kolanko nad
Jikowem...


Odpowiedź listem elektroniczym