> 1.jak jest teraz na Ukrainie z Zielona Karta? Bo na granicy (Hrebenne) upewniali sie czy mam a mimo to wcisneli mi dodatkowe (podobno juz zniesione) ubezp. zdrowotne - za 20 hrywien ale zawsze. (..)
Wcisneli ci po prostu to ubezpieczenie. To jest zwykłe naciagactwo i hucpa. Nie ma obowiazku kupować ubezpieczenia zdrowotnego na granicy a zwłaszcza jezeli masz nasze. Takie są tzw. międzyrzadowe ustalenia i obowiazuja juz od dwóch lat. Nie mozna sie dać na to naciagać, co najwyżej potrzymaja na granicy pół godziny dłuzej. To samo jest z bakszyszem u pogranicznika lub celnika - czasami żądają po 1-5-10 $ od osoby za "przyspieszenie odprawy" lub za wypisanie deklaracji celnej na samochód. Nalezy tu być twardym i stanowczym ale nie zadziornym - po prostu trzeba iść na pewniaka oraz straszyc telefonem do Konsulatu RP -:) Co do Zielonej Karty to kupiona w Polsce obowiazuje na Ukrainie. Jak jej nie masz, możesz kupić na granicy, po polskiej lub ukraińskiej stronie. Wychodzi to jakies 36 hrywien za 2 tyg. > 2. Czy nie daloby sie nawiazac kontaktu z ukrainskimi turystami off-roadowymi, takimi calkowice pozbawionymi checi rywalizacji i zbierania punktow? ;-) O tym ze sa tacy w Rosji swiadczy serwis www.4x4typ.ru i krocitki manifest na samej gorze strony. Ukraina to nie Rosja -:) I pod wieloma względami jest to o wiele bardziej zacofany kraj. Słyszałem o jednym klubie z Odessy który odpowiadałby mniej więcej takim założeniom ( więcej dopowie chyba Przemek M.) Tam pojęcie "turystyka" ma zupełnie inne zabarwienie i znaczenie a co dopiero turystyka off-road. Turystyka to albo zbieranie grzybów albo szukanie korzeni zen-szenia w Karpatach ( dosłownie takie bylo pierwsze pytanie "ekologa" z Osmołody - a co to za turysticzeskaja ekskursja). Lub sportiwny pieriechod czyli wszystko na szybkość i z buta. Tam po prostu obowiazują inne standardy i inne wzory róznorakich hobbies. Znam poza tym takich kolesi z grupy " Studio Nawigator" z Ługańska, którzy jeżdżą dwoma trooperami ale oni dokumentują kartografie Ukrainy i trudno nazwać to klubem. Niemniej wywiad działa, cały czas zapuszczane sa macki na wschód i zwiększa sie ciagle nasza wiedza o tym pieknym kraju oraz jego mieszkańcach -:) pozdrawiam Zetor
