W niedziele byly tu 3 samochody, wszyscy pijani, zniszczyli droge, uprawy, Przejechali przez mlodnik i lake, wpadli pijani do kogos na podwórko i zrobili awanture, DLATEGO My TU ZADNYCH RAJDÓW NIE CHCEMY!!
"Koledzy" pieknie mi pomogli w organizacji (zmartwiony) globo :'-(( Witajcie! Ja, jak zapewne wielu organizatorów przezywam podobne problemy i nie pomagaja nawet akcje, aby podlizac sie publice typu "Jesienne sprzatanie Gór Swietokrzyskich". W pamiec wladz, nadlesnictw, chlopstwa o wiele mocniej zapadaja "wyczynowcy" i naprawde coraz trudniej zrobic impreze... I niewiele pomagaja tlumaczenia, ze "oni nie byli od nas" - negatywne opinie przylegaja do wszystkich "off roadowców". Moze dobrym pomyslem byloby jakies znakowanie pojazdów tych ludzi, którzy szanuja przyrode, prawo itd., tak aby odróznic sie od holoty. Moze udaloby sie to zrobic w calej Polsce? Pozdrawiam Wojtek
