Zgadzam sie z Toba Alex w 100%, ale mysle, ze po prostu nadchodzi
nieunikniony koniec pewnej epoki. Otóz offroad stal sie po prostu modny, do
historii przechodza wiec czasy gdy upalanie w terenie bylo ELITARNE. Nie w
sensie finansowym, ale biorac pod uwage ludzi, którzy to robili... Taka jest
kolej rzeczy, umasowienie dowolnej dyscypliny sportowej ( bo za taka uwazam
off road realizowany na rajdach przeprawowych) powoduje pojawianie sie
takich ludzi, których nikt nie chcial by widziec na szanujacej sie
imprezie...

PZDR
RAF
----- Original Message ----- 
From: "Aleksander Smigielski" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, March 26, 2004 9:23 AM
Subject: Re: [OFF-ROAD] holota w terenie


> Witam Szanowne Grono
>
> Mysle, ze to znakowanie pojazdów nic nie pomoze. Bo nalezaloby dac taki
> "znak" wszystkim, którzy zapisuja sie na zorganizowane imprezy, a wiemy
> dobrze ze na takich wlasnie imprezach od jakiegos czasu mozna zaobserwowac
> prawdziwa "holote". Zaraz podniesie sie larum, ze co ja za bzdury
wypisuje.
> Ale prawda jest jaka jest. Od pewnego czasu mozna zaobserwowac uczestników
> rajdów, którzy juz w momencie przybycia na impreze sa niezle "nawaleni",
> chwala sie wszystkim, ze bez "amfy" to oni w teren nie jada bo po co.
Mozna
> zrozumiec ducha zdrowej rywalizacji ale uzywanie pil lancuchowych czy
> lamanie drzew jak leci - bo on ma takiego potwora ze sie nigdzie nie
> miesci - to juz lekka przesada. Jezeli towarzystwo nie zacznie nad soba
> panowac i dbac o kulture i oto jak nas postrzegaja, to ten sport zamieni
sie
> w szambo (az sie cisnie inne slowo). I niedlugo nie bedziemy mieli gdzie
> jezdzic, bo jeszcze kilka wypadków "po pijaku" na tym czy innym rajdzie i
> nikt nie pozwoli na organizowanie takich imprez. Sa pewne obostrzenia w
> regulaminach ale nie zmienia to faktu ze, musimy popatrzec na siebie
> krytycznym okiem i zmienic podejscie. Jeszcze raz zaznaczam, ze nie mam na
> mysli wszystkich gremialnie.
>
> pozdrawiam
>
> ALEX
>
> ----- Original Message ----- 
> From: "Wojciech Bednarczyk" <[EMAIL PROTECTED]>
> To: <[EMAIL PROTECTED]>
> Sent: Friday, March 26, 2004 8:40 AM
> Subject: RE: [OFF-ROAD] holota w terenie
>
>
> > W niedziele byly tu 3 samochody, wszyscy pijani, zniszczyli droge,
uprawy,
> > Przejechali przez mlodnik i lake, wpadli pijani do kogos na podwórko i
> > zrobili awanture,
> > DLATEGO My TU ZADNYCH RAJDÓW NIE CHCEMY!!
> >
> > "Koledzy" pieknie mi pomogli w organizacji
> >
> > (zmartwiony) globo :'-((
> >
> > Witajcie!
> > Ja, jak zapewne wielu organizatorów przezywam podobne problemy i nie
> > pomagaja nawet akcje, aby podlizac sie publice typu "Jesienne sprzatanie
> Gór
> > Swietokrzyskich". W pamiec wladz, nadlesnictw, chlopstwa o wiele mocniej
> > zapadaja "wyczynowcy" i naprawde coraz trudniej zrobic impreze... I
> niewiele
> > pomagaja tlumaczenia, ze "oni nie byli od nas" - negatywne opinie
> przylegaja
> > do wszystkich "off roadowców".
> > Moze dobrym pomyslem byloby jakies znakowanie pojazdów tych ludzi,
którzy
> > szanuja przyrode, prawo itd., tak aby odróznic sie od holoty. Moze
udaloby
> > sie to zrobic w calej Polsce?
> > Pozdrawiam
> > Wojtek
> >
> >
> >
> >
> >
> >
>

Odpowiedź listem elektroniczym