WItam!!

        Faktycznie pojazd jest wysoki i trawersować należy ostrożnie, mają na
uwadze nie najlepszą ochronę w razie wywrotki. Mniejszy pojazd to rónież
bardziej zwrotny choć i do C-360 nie miałem żadnych zastrzeżeń - zawracanie
w miejscu proszę bardzo: gaz i zablokowane hamulecem jedno koło. Rewelacja
Żeby się nie zakopać: podstawa to dobre opony i rozwaga  jak zawsze
zresztą - pojazd trochę waży no i napęd jednak tylko na tylną oś. Nie
zapominajmy że głównym zastosowaniem tego pojazdu są prace polowe a nie
skajne ekskursje przez niezdobyte terytoria, choć w górach ciągniki np
Fergusony sprawdzają się wyśmienicie gdy trzeba dowieźć do schroniska
prowiant czy drzewo na opał.

Niestety nie mam diesla w samochodzie i tego załuje, na dodatek moja niwa
jest zagazowana a więc nie mam mowy o jeździe na niskich obrotach. W
Ursusie - duża pojemność i właściwe skąponowanie jednostki napędowej z
układem przeniesienia daje ogromną frajdę. Silnik fakycznie nie ma
wyśrubowanych wartości ale duża pojemności i moment obr robi swoje. Silnika
"zdusić" mi się nie udało, rusząć można z drogowej 5, a poza tym chyba
prędzej sprzęgło zacznie się slizgać niż silnik zgaśnie .

Co do amortyzacji - to była fotel był amortyzowany, nie mniej jednak to jest
wóz drabiniasty jeżli się porówna np do ciągników z gdzie jest też inna niż
fotel amortyzacja.

Wspomaganie by się przydało - komfort byłby więszy myśle że w nowszych
modelach jest to jak nie stdandart to opcja, co do kciuków należy pamiętać w
terenie mają być skierowanie zawsze na zewnątrz dlaczego? Mogą się jeszcze
kiedyś przydać. W sumie bez kciuów ręka jest tylko hakiem :-).

heheh co do rozrusznika to rzeczywiście jest to zagadka dla nie
wtalemniczonych naszukałem się a co śmiechu było ale w końcu znalazłem :-) .
Ale cóż Ursus to nie wzór ergonomii - jakoś można mu to wybaczyć

Najbardziej denerwujące jest sprzęgło - tak się zastanawiam jaką trzeba
zadziałać siłą?  30 kG? na dłuższą mete to jest dramat!

Pozdrawiam

carlos

Odpowiedź listem elektroniczym