*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-31 22:11:15]
Janek Grylicki wrote:
> *** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-31 15:15:54]
>
> jasiek z toronto <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>
> : > : Od kiedy papier z obrazkiem jest bogactwem? Pieniadze (papier z
> : > : obrazkiem) jest tylko zwierciadlem bogactwa
> : >
> : > Prosze odrozniac banknoty od pieniedzy - to nie jest to samo.
> : > Pieniadzem jest takze kredyt, karta platnicza, towar uzyty do
> : > wymiany barterowej itp.
> : >
> :
> : Widze ze moj adversarz nie chce zrozumiec (lub ma na celu
> : niezrozumienie kwestii), albo nie moze zrozumiec.
> : Pieniadz pozostanie pieniadze a kredyt pozostanie jedynie
> zaufaniem -
>
> Gdy mowimy o pieniadze, to mowmy o pieniadzu.
To mowmy o gotowce, ktora jest anonimowa a czlowiek ja posiadajacy jest
rowniez anonimowy. W pozostalych operacjach (elektronicznych, barterowych
i kredytowych) czlowiek nie jest anonimowy, a wiec ogranicza sie mu
wolnosc osobista. (oczywiscie ze jestem przeciw temu).
>
>
> : > Zas czy od lezacego na polkach towaru
> : > komukolwiek na tym lez padole jest lepiej?
> :
> : W tym wlasnie jest problem, ktory swiadczy o tym ze towaru u nas
> : przybywa a pieniedzy ubywa z cyrkulacji narodowej.
>
> A skad Pan to wie?
Jesli system procentowy (lichwiarski) nie jest odzwierciedlony banknotami
(gotowka) to sila rzeczy jest to, ze kazdy kredyt oprocentowany zmniejsza
naklad gotowki o ta wlasnie wielkosc procentowa.
Dam przyklad:
Rzad pozyczyl 100.000 zlotych na 10 procent. 100.000 weszlo w cyrkulacje
narodowa lecz nie weszlo te 10% (bo nie istnieje).
Rzad musi oddac bankowi 100.000 plus 10.000 (10%). Skad wezmie? Zdejmie z
cyrkulacji i o 10.000 zlotych bedzie mniej w cyrklulacji, a towaru bedzie
wiecej, bowiem bankierom trzeba zaplacic te 10% i automatycznie towaru
musi byc o 10% wiecej na polkach sklepowych, co dzieje sie w chwili
obecnej iz na polkach jest pelno towaru a ludzie nie maja na zycie.
Kazdy kredyt oprocentowany - tworzy nowa cene o ten wlasnie lichwiarski
procent. To przeciez takie proste.
Towar ustala cyfre w gotowce a nie gotowka ustala wartosc towaru.
>
>
> : Wlasnie jest w tym problem: Rybak winien isc do skupu ryb
> : a ten w skupie nowiutkimi (jeszcze bez pokrycia banknotami)
>
> A po co mu papier bez pokrycia? On tymi banknotami musi zaplacic za
> paliwo, kupic odzienie dla rodziny itp...
>
Albo nie rozumie pan albo nie zamierza pan zrozumiec i swiadomie to robi.
Otoz kiedy rolnik przyjezdza z towarem (plodami rolnymi) bank ani mennica
nie wie ile
rolnik ma towaru (plodow). Urzednik panstwowy zajmujacy sie skupem plodow
rolnych wie doskonale o tym, iz TOWAR (plody rolne w tym przypadku) sa
pokryciem rzeczywistym banknotow ktore przywiozl ze soba z mennicy a z
chwila przyjecia towaru na skup, pieniadze staly sie w jednej chwili
prawdziwe i znajduja sie w cyrkulacji, bowiem rolnik oddal towar a odebral
pokwitowanie (czyli gotowke, ale nie zabrana innym z cyrkulacji
Narodowej).
Mozna smialo powiedziec ze plody rolne sa bogactwem, bowiem rosna z ziemi
i na podstawie tego bogactwa drukuje sie pokwitowania, a nie odwrotnie.
Czyli im wieksza produkcja tym wiekszy naklad gotowki w cyrkulacji
Narodowej. Od producenta do konsumenta.
Spozyciem gotowki jest wlasnie konsument ktory kupil przerobiony towar a
sprzedawca odprowadzil pieniadze od konsumenta do banku jako pieniadze
("zuzyte" - "zjedzone", "skonsumowane") a w banku bankier wklada te
pieniadze czekajace na kolejna wykonana produkcje przez fabryke, rolnika
innego czy przedsiebiorce budujacego domy.
>
> : Ilosc pieniadza
> : przybywa z kazdym dniem do cyrkulacji wprost proporcjonalnie do
> : wielkosci produkcji dokonywanej przez rybaka, piekarza, budowlanca,
> : i innych ludzi.
>
> Tu sie zgadzam - pieniadz musi miec pokrycie w produkcie lub usludze.
>
Wlasnie o tym caly czas pisze. Skoro produkt pierwszy powstaje a potem
jego pokwitowanie czyli pieniadz. Natomiast lichwiarze (obecny system
monetarny) nie moga zadac oprocentowania (lichwy) bezposrednio od towaru
(bo sie nie da) wiec przeliczaja towar na cyfre (10, 20 itp) i na cyfre
gotowkowa nakladaja procenty ktore w rzeczywistosci nie istnieja w
produkcie. A wiec dokonuje sie klasycznego oszustwa, pod postacia zarobku,
utrzymania, czy interesu. Jaki moze byc interes z oszustami?
>
> : Wlasnie do tego sluzyc bedzie KREDYT NARODOWY (Spoleczny) na cele
> : publiczne: produkcje, dzialalnosc spoleczna, uslugi itp.
> : Narod produkujacy jest gwarantem pokrycia tego KREDYTU, bowiem jest
> : tworca pieniedzy, bynajmniej nie bank ani jakas prywatna instytucja.
>
> Nonsens - kredyt to pieniadz, a pieniadz musi miec pokrycie, a nie
> jakies tam gwarancje narodu.
Przeciez producentem pieniadza jest wlasnie NAROD!!! (Narod produkuje
produkcje, buty, traktory, mosty itp) i na podstawie tego mennica narodowa
drukuje pokwitowania za produkcje tegoz NARODU!!! A wiec Narod jest
WLASCICIELEM gotowki przeplywajacej w cyrkulacji i jest WLASNIE GWARANTEM
(o stalowych fundamentach) ze jest wyplacalny w 100%.
> Z czym inwestor pojdzie do producenta
> maszyn? Z gwarancja?
Nie rozumiem: Inwestor jest producentem.
Producent skoro cos produkuje to (dzisiaj) sie prosi o kredyt (staje w
kolejce i prosi)
Wlasnie trzeba pozbawic kreacji pieniadza (kredytu) poprzez prywatne
banki, ktore zadaja procentow od kredytow na produkcje publiczna
(narodowa). Skoro Narod jest producentem gotowki w wymiarze towaru, to
jest juz niegodziwoscia zadac od wlasciciela gotowki dodatkowo zysku
lichwiarskiego.
Wyglada to tak, jakbym swoja wyplate oddawal sasiadowi a sasiad ten
nakladal na moje pieniadze procenty i pozyczal mojej zonie moje pieniadze
z jego zyskiem lichwiarskim.
Ludzie, obudzicie sie!!!
> I co za to kupi? przeciez ow producent maszyn sam
> musi zaplacic pracownikom za ich prace, kupic surowce, oplacic energie
> itp.
Znam pan chyba termin: Kosztorys produkcji - ktory mowi wyraznie ile
produkt kosztowac bedzie kiedy sie go wyprodukuje.
Wowcza przedsiebiorca wie ile potrzeba mu kredytu (tzw. credit line)
Przyklad: Na produkcje 100.000 par butow potrzeba mu (materialy, energia,
transport i swoj zysk zakladowy) np. 1.000.000 zlotych - to wiadomym jest
to ze kazda para butow kosztowac bedzie 10.zlotych a nie jak w chwili
obecnej 10 zlotych plus lichwa, bo lichwe zaplaci oczywiscie klient czyli
my wszyscy. (podatek to juz odrebny jest temat).
(nie bede sie rozwodzil nad prowadzeniem przedsiebiorstwa, czy jakiejs
firmy budowlanej, bo to juz nie jest temat dotyczacy cyrkulacji pieniadza,
ani jego funkcjonowania lecz
> I musi miec pieniadze, a ktore to wszystko mozna kupic, a zatem
> ten pieniadz takze musi miec pokrycie w konkretnym towarze lub
> usludze.
>
> : > Pozyczajacy z kolei ryzykuje, ze ow biznes nie wypali i nie
> : > dostanie swoich pieniedzy z powrotem. Za to ryzyko ma prawo do
> : > jakiejs gratyfikacji i to wlasnie sa odsetki od pozyczonego
> kapitalu.
> :
> : To juz wyjasnilem powyzej.
>
> Nie zauwazylem wyjasnienia.
>
> : Utrzymanie banku (NBP) jest wlaczony w koszty utrzymania publicznego
> : (zbudzetu narodowego) wiec o jakich kosztach czy stratach mowy byc
> : tutaj nie moze.
>
> Bank panstwowy nie nadaje sie do finansowania dzialalnosci
> gospodarczej - mielismy to dziesiatki lat i kiepsko na tym wyszlismy.
> NBP jako emitent pieniadza nie powinien prowadzic gry rynkowej,
> powinien co najwyzej kontrolowac, czy reguly gry sa dochowywane.
Panie szanowny, pisze pan ze: "mielismy to dziesietki lat i kiepsko na tym
wyszlismy..."
Zwracam panu po raz kolejny uwage, iz mysmy sie nie uczyli na temat
uczciwosci w systemie bankowo-monetarnym, bo nie mielismy zadnych
informacji na ten temat, o prawdziwych zdrowych fianansach i nie
rozroznialismy dwoch rodzajow kredytow:
Kredyt na cele publiczne (nie wiezienne)
i Kredyt na cele prywatne - to sa zupelnie dwa inne i niezalezne od siebie
kredyty
CZY PAN WOGOLE O NICH WIEDZIAL!!!
NIE, bo nie nie bylo ZADNYCH materialow EDUKACYJNYCH na ten temat od ponad
60-lat.
Prosze zapamietac sobie: TOWAR to pieniadz a nie PIENIADZ to towar
>
>
> Janek
>
===================
jasiek z toronto
pozdrawia wszystkich.
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>