*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-06 20:49:58]

Message from WB-Prus [20:19 00-08-06 +0000]:

>Panie  Mirku - cos  Panu braknie  argumentow, skoro ja  z  Panem  gadam  na
>prive  a  pan mi  odwala na Liscie.

A to ja doprawdy nie wiem dlaczego publiczna odpowiedz
ma dowodzic braku argumentow!


> A  jak juz  o  skrzzyni przymierza mowa? czy  tylko  elektrycznosc zabija?
>A moze  promieniowanie?
>A c oz  znaczyc moga  owe kamienie,ktorymi  usmiercal pan narodu  
>wybranego?
>
>A dlaczego  wybral  sobie ow  dziki niewolniczy w  tym momencie  ludek,a
>nie  znacznie  bardziej cywilizowany? itd itp?
> A czymze  jest  stroj kaplanski Mojzesza i  jego "brata" Araona-  skoro
>Mojzesz jest niewiadomego pochodzenia?
>czyz  to nie  scenariusz  z  Hiroshimy w  3,200 lat pozniej?  A moze  to
>rzeczywistosc i  realia  tamtych czasow
>A  co oznacza,np poczatek opisu  dzejoiw  Egiptu i innych  zawsze
>zaczynajacy  sie  podobnie:" gdy bogowie zyli  wsrod  ludzi","gdy rzadzili
>oanstwem jako kreolowie,uczeni kaplani- poslancy boga  najwyzszego w
>niebiosach"?  A kto  to  sa  aniolowie,albo jeden z  nich  zbuntowany
>Lucyfer a moze   Satan - to jeszcze inny niz  diabel i rokita?
>Dlaczego pewnego  dnia znikneli? dlaczego, dlaeczo?

Stawia Pan mase pytan - ale nie do mnie one winny byc
skierowane, tylko do D�nikenow. Dla mnie Biblia jest
ksiega w duzej mierze symboliczna, pelna madrosci,
o wielu warstwach znaczeniowych. Nie doszukuje sie
w niej jednak dosc prostackich "tlumaczen" typu:
   arka przymierza -> urzadzenie elektroniczne
   laska Mojzesza  -> elektroda wysokiego napiecia
   ptak ognisty    -> pojazd kosmiczny
   wieloryb        -> lodz podwodna
   aniol           -> astronauta

Na przyklad nie wiem, kto to sa aniolowie, nigdy 
z zadnym nie rozmawialem - ale wierze, ze kiedys
tego sie dowiem, choc moze byc mi wowczas trudno
podzielic sie swa wiedza z listowiczami "Prawicy".


>A Pan nie  pyta? Tylko Danikeny? Bo Pan ma  nauke?....

Tak, mam nauke, na ktorej polegam nie tylko ja, ale
i jeszcze pare miliardow ludzi na swiecie - i ktora
potwierdza sie w kazdej sekundzie dzialaniem tych
wszystkich miliardow urzadzen, jakie sa na niej oparte.

>czy ktos neguje jej potrzebe albo  zaslugi?
>A  ze  to klan  kostyczny i  zawistny? jasne! 

Ludzie zawistni sa wszedzie. Nawet wsrod Polonii w USA
tocza sie nieustannie boje o znaczenie, o stanowiska,
o wplywy... co ciekawsze, z reguly zwyciesko wychodza
z nich ludzie nikczemni, zas szlachetni usuwaja sie
na bok.

Nauka "oficjalna" ma jednak jedna wspaniala ceche:
sama sie weryfikuje. 

Owszem, pojawiaja sie w niej hipotezy i teorie bledne - 
ale zadne falszywe odkrycie, zadna falszywa teoria nie 
utrzymala sie w niej przez dluzszy czas - zawsze w 
koncu pojawil sie ktos, kto ja obalil. I tak jest od 
niepamietnych czasow. Teorie bledne zastepowane sa 
teoriami poprawnymi, te zas z kolei teoriami lepszymi 
i jeszcze lepszymi...

Pseudonauka zas kreci sie w kolko jak pies goniacy
za wlasnym ogonem, powtarzajac swoje mantry, ktorych
nikt powazny nie chce sluchac, skarzac sie na jakis
miedzynarodowy spisek naukowej mafii, ktora nie
dopuszcza wielkich, ale niezaleznych odkrywcow, do
glosu. 

Choc kto wie... w koncu podstawu fizyki stworzyli
Zydzi - Izaak (!) Newton i Albert Einstein... :-)

mjw


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym