*** From [EMAIL PROTECTED] (Jasiek z Toronto)



Stanislaw Blaszczak wrote:

> *** From [EMAIL PROTECTED] (Stanislaw Blaszczak)
>
> Uwaza pan, ze dzialalnosc dla kraju musi zamykac sie w publikacjach,
> wydawaniu biuletynow, odezw. Czy tylko tak mozna dzialac dla kraju w panskim
> rozumieniu?

Kazde dzialanie, ktore zmierza do odklamania zydowskiej lub obcej propagandy
jest takim dzialaniem dla wlasnego Narodu. Nie kazdy rodzi sie prezydentem czy
hutnikiem, ale kazdy z nas ma swoj talent i zycie dane od Boga i to przed Nim
bedzie sie kazdy z nas rozliczal.

> Pytanie to zadalem panu Kaflowi i mysle, ze otrzymam odpowiedz.

Niewatpliwe otrzyma Pan odpowiedz.

>
> Natomiast pan probuje sprowadzic mnie do parteru insynuujac, ze skoro nie
> dopadl pan nigdzie tekstow mojego autorstwa to zapewne nic nie zrobilem, a
> na liscie tylko sie szarogesze.

Daleki bylem od kogokolwiek sprowadzania do "parteru" intelektualnego czy
moralnego. Bylbym poprostu wtedy zwyklym niegodziwcem niedoceniajacym
innych wklad pracy. Ciesze sie ze coraz wiecej Polakow nie tylko posluguje sie
moim jezykiem, ale rowniez zaczyna myslec o sprawach Narodu Polskiego podobnie
jak ja i to jest sukces nasz wspolny. (nie tylko moj osobisty, na ktory sie moge
z czystym sumieniem powolac - nie robilem tego i robic tego nie bede nigdy,
bowiem ja jestem czescia Narodu Polskiego tak samo jak i Pan, Pan Kafel, i wielu
innych broniacych interesy wlasnego Narodu. Dlatego tez wystepowalem od zawsze
jako "jasiek z toronto" dajac jasno do zrozumienia wszem i wobec, ze daleki
jestem od wywyzszania sie przed soba i przed swoim Rodakami.


> Otoz nie, panie jasku.
>
> Widzi pan, chyba w odroznieniu do pana, twierdze ze dla kraju mozna dzialac
> nie tylko poprzez publikacje, wydawanie biuletynow i odezw.

Kazdy z Polakow musi cos zrobic na wlasnego Narodu. Jedni robia mniej drudzy
wiecej, lecz nie jest to powod ani wytlumaczenie ze nie nalezy korzystac z
wiedzy i madrosci innych i przekazywac ja innym, ku przestrodze czy ku
uwolnieniu z sidel zastawionych kilkaset lat temu, a w ktore nasz Narod Polski
wpadl i nie moze sie z nich do chwili obecnej uwolnic.
Mozemy sie wszyscy uwolnic, lecz musi byc konkretny powod i realna nadzieja na
sprawiedliwosc i wolnosc.

> Do tego trzeba
> miec zylke publicysty, dziennikarza czy w ogole umiejetnosci tworzenia
> propagandy pisanej.

A teraz coz Pan robi? Chyba posluguje sie Pan jezykiem pisanym a nie mowionym.
Wiec czas najwyzszy wziazc z kogos przyklad i pisac do swoich przyjaciol.
Wysylac ksiazki, biuletyny, odezwy i moze napisze tak jak o.T.Rydzyk wciaz
wszystkim mowi przez Radio Maryja: "Alleluja i do przodu". Prosze sprobowac,
napewno sie uda.

> Ja jej nie posiadam i dlatego nie prowadze tego typu
> dzialanosci. Po prostu nie czepiam sie czegos czego nie potrafie robic. Co
> zrobilem?

Nie przede mna sie Pan bedzie rozliczal, a przed Bogiem i prosze nie liczyc na
to, ze uda sie Panu "przeslizgnac tylnymi drzwiami...", bowiem do Krolestwa
Niebieskiego nie wjezdza sie Mercedesem siedzac za kierownica w futrze z
norek...

> Mysle, ze duzo jak na czlowieka mojego pokroju. W moim miescie, w
> srodowisku lokalnym, w srodowisku zawodowym i na ile mi starcza czasu
> podtrzymuje ducha patriotycznego, poprzez kierowanie struktura powiatowa
> ugrupowania ktorego jestem czlonkiem.

I bardzo dobrze. Prosze im rowniez dac do przeczytania Program P.S.P.N.P - ktory
zgodny jest z Dekalogiem z Pisma Swietego. Prosze im zrobic dwie lub trzy kopie.
To juz dawno zostalo napisane, a nawet wytlumaczony kazdy punkt tego Programu.
Lub moze Pan dac im do przeczytania "M.M.Kolbe o masonerii", lub "Talmud czy
Biblia", a moze "Protokoly Medrcow Syonu" na ktore sw. M.M.Kolbe sie rowniez
powolywal ze sa prawdziwe. To wszystko jest w sieci Internetu i "jasiek z
toronto" walczacy z lichwa zydowska rowniez jest.

> Podtrzymuje to ugrupowanie i
> wspolpracuje z innymi prawicowymi srodowiskami by nie rozpanoszyly sie
> postkomunistyczne hieny wraz z ich UW-olskimi kolesiami.

Prosze cos rowniez zrobic w sprawie uwlaszczenia. Skoro nie umie Pan pisac, to
prosze zadzwonic do Radia Maryja i mowic na ten temat i na temat Narodu
Polskiego jak jest otumaniany, oszukiwany, wyzyskiwany itp., mowic chyba Pan
umie. To prosze mowic glosniej, bo jeden glos krzyczacy warty jest milionom
milczacym.

> Nie twierdze, ze
> wszystko mi (nam) wychodzi, ze jestesmy supermenami, ale napewno mamy
> efekty, chocby w postaci takiej, ze jest nas tutaj widac, a komuszki
> cokolwiek robia musza sie liczyc z naszym oporem i miec swiadomosc, ze ktos
> im sie przyglada na rece.

My, Polacy poza granicami swej Ojczyzny widzimy oczywiscie wiecej. Nie dlatego
ze jestesmy madrzejsi, ale z boku obserwujac do czego zmierzaja masoni i zydzi,
poprostu przestrzegamy i informujemy. Sluchajcie nas, bo my jestesmy oczami i
uszami wlasnego Narodu Polskiego a wy, w Polsce macie byc straznikami naszego
wspolnego majatku, ktory zbudowany zostal przez naszych wspolnych ojcow, dziadow
i pradziadow.

> Moze to dla pana nie jest duzo.

Jest bardzo duzo i nigdy nie wspominalem o tym, ze ktos zrobil mniej lub wiecej.
Kazdy z nas robi na tyle, na ile ma mozliwosci.

> W srodowisku
> lokalnym to jest jednak duzo.

Ciesze sie.

> Nie bede pisal tutaj o dzialanosci zwiazkowej,
> gdyz cokolwiek bym nie napisal zaraz otrzymam reprimende, ze to bandyctwo
> (bo przeciez skoro zwiazkowiec to i bandyta, prawda?).

Daleki jestem od reprymendy i obrazania (mam rowniez grzechy swoje) kogokolwiek,
lecz
nie dopuszcze do tego, aby Polak myslal po zydowsku czy niemiecku.

> Nie zamierzam tez
> wypunktowywac swojej dzialalnosci, bo nigdy nie chcialem robic z siebie
> bohatera, w odroznieniu od wielu innych dzialaczy.

Dzialac, to znaczy bronic interesu wiekszosci (wspolnego naszego Narodowego), a
nie prywatnego myslac o "stolku" i "wypchanym portfelu"...
Nie tylko ja wiem o tym, ale rowniez i inni Polacy, ze do "jesionki" niczego sie
nie da zabrac ze soba.

>
>
> > Argument "czego pan dokonal..." jest jak najbardziej nie na miejscu i jest
> to
> > argument ignoranta pelnego pychy i zarozumialosci. Z boku to wyglada tak,
> jakby
> > znalazl sie Pan jakims kacie (w rogu pokoju) i nie odpowiadal na zadne na
> > frontalne ataki.
>
> Prosze pana, pytanie skierowane do pana Kafla bylo jak najbardziej na
> miejscu.

Etyka i moralnosc zabronilyby Panu o tym wspominac do kogokolwiek, ale wybaczy
Panu Pan Kafel, bowiem kazdy od kazdego sie czegos ma nauczyc.

> A to dlatego, ze Wy panowie emigranci macie swoista ceche uwazania
> siebie za jedynych nieomylnych i ludzi obdarzonych nadludzka umiejetnoscia
> pouczania innych, jakgdyby wszyscy byli glupi tylko nie wy.

Nie mam (mowie o sobie) monopolu na nieomylnosc i nie na wszystkich sprawach sie
znam, co nie znaczy wcale ze nie poswiecam czasu na douczanie sie. Ucze sie
przez cale swe zycie a niewiedza wcale nie jest glupota (o ktorej Pan wspomniec
raczyl).
Pan Jezus powiedzial: (to On jest nasza wspolna Madroscia) "Pukajcie a otworza
wam..."
Wiec prosze pytac, a odpowiedza Panu.
Jesli mam z czyms problem, to poprostu pytam jak go rozwiazac, lecz zadna jest
to filozofia, kiedy 100 ludzi zastanawia sie nad jednym problemem i nie moze go
rozwiazac, lecz madroscia jest to, ze jeden czlowiek moze rozwiazac 100
problemow.

> Czymze wy sie
> panowie roznicie od nas?

Absolutnie niczym. Mamy jedna glowe, dwie rece tulow i dwie nogi i poslugujemy
sie tym samym jezykiem - polskim.
Natomiast roznimy wewnetrznie, gdyz Bog kazdego z nas obdarzyl innym talentem
lub talentami i wobec Boga jestesmy rowni, bowiem kim bylby czlowiek bez Milosci
do Boga.
Bylby jedynie "przetwornia" zywnosci w "reszte"...

> Macie mozgi ze zlota, a my rdzewiejace?

Kazdy z nas ma zbierac skarby do sakiewki w ktorej one nie rdzewieja ani nie
murszeja.

> Kazdy w
> zyciu czegos doswiadcza i z tego zycia wyciaga wnioski.

Wtedy Bog sie zapyta w ostatnim dniu Pana zycia: "Po co zyles na ziemi? Dlaczego
przychodzisz do Mnie z pustymi rekami? Patrz tam na dole: twoja rodzina, dom,
samochod, biznes, a co masz dla Mnie? Czyz nie wiedziales po co cie stworzylem
czlowieku na obraz i Swoje podobienstwo?
Nie wiem co Pan wtedy Bogu powie?

> Dobrze, ze
> poznaliscie zycie za granica, ale jezeli bierzecie sie z tego powodu do
> pouczania tych ktorzy tutaj pozostali, to dajcie tez przyklad konkretnego
> dzialania, konkretnych czynow.

Pycha sie znowu u Pana odzywa. Pan Jezus nauczal i nawracal grzesznikow, a jesli
chodzi o mnie to juz od dawna sie od Niego ucze.

> Ja nikogo nie pouczam, co najwyzej dyskutuje.

Faryzeusze tez dyskutowali z Panem Jezusem.

>
>
> > Jesli ma Pan cos do powiedzenia, to prosze odpierac argumenty a nie uzywac
> > "zastepczych" pojekiwan w zydowskiej wersji "lapac zlodzieja"...
> >
>
> Nigdy tak nie postepuje. Nie wiem z czego pan wysnuwa takie wnioski.
>

Skomentowalem tylko kwestie dotyczaca okradania nas Polakow przez zydow, a Pan
sie rozmienia na "drobne".

>
> > >
> > > > A to ja pi...le taki ustroj!!!! Wyscie zabrali d..e w troki i
> pojechali, a
> > > > my tu co????
>

Wy macie pilnowac i dbac o majatek pozostawiony Wam przez nas.
Jesli Panski ojciec zostawiwszy Pana Mame, braci Panskich, wyrusza za
poszukiwaniem
chleba, to czy godziwe byloby to, zeby Pan wraz ze swoimi bracmi roztrwonil
majatek Pana ojca i panskiego dziadka lub przyzwolil na to swym milczeniem?

> >
> > Nie jedni wyjechali z biletem w "jedna strone" - a drudzy za chlebem, co
> nie
> > znaczy ze zazdrosc tych ktorzy pozostali ma zaslonic rozsadek i przyzwalac
> na
> > rozkradanie majatku Narodowego.
>
> A co ma zrobic ten prosty czlowiek?

To powyzej.

> Co ma zrobic?

Mowic, pisac, uswiadamiac i bronic.

> Wziac granat i rzucic tam
> na Wiejska, na Krakowskie Przedmiescie, czy Al. Ujazdowskie w W-wie?

Zebrac sie do gromady i protestowac zbierajac przy tym innych, ktorzy
wiedzieliby ze dziala Pan w slusznej sprawie obrony majatku Narodu Polskiego.
Czy oni juz o tym wiedza ze dziala Pan w ten sposob?

>
> On ledwo koniec z koncem wiaze i niekoniecznie dzieje sie to z jego winy.

Milczenie jest przyzwoleniem na dokonywanie niegodziwosci.
Pan Jezus oparwszy sie szatanowi na pustyni powiedzial: "Nie chlebem tylko
czlowiek zyje a Slowem Bozym..."

>
>
> > Ktos musi stac na strazy i ktos musi byc dowodca tych straznikow. Nie moga
> byc
> > wszyscy dowodcami bez zadnego straznika mienia Narodowego.
>
> A jak pan tego pilnuje?

Moje zadanie (misja) jest troche inna. Jedni pilnuja a drudzy planuja i
ostrzegaja.
Ja walcze z lichwa i zamierzam wprowadzic Kredyt Narodowy (Spoleczny), by
zydowska lichwa przestala wyssysac ostatnie soki z Polskiego Drzewa Narodowego.
Jestem jednym z niewielu Polakow, ktorzy znaja tajemnice lichwy zydowskiej i
otrzymalem ten dar i przekazuje go innym Polakom.

> Pan uwaza, ze ci ktorzy ten majatek rozkradaja
> wiedza, ze istnieje jakis tam jasiek z toronto?

O to moze byc Pan pewien. Zydzi doskonale wiedza o tym ze m.in. "jasiek z
toronto" odkryl ich lichwiarska tajemnice kreacji pieniadza zadluzonego. A skad
"naroslo" by takie zadluzenie ok. 120 miliardow dolarow wobec miedzynarodowej
lichwiarskiej finansjery?
Pewnie w/g Pana to wszystko w porzadku i oni "zarabiaja" pieniadze w uczciwy
sposob?
Przykro mi, lecz nie.

> Pan jest straznikiem,
> ktorego zlodziej sie nie boi i dalej kradnie.

Ja wiem jak zlodziejowi odebrac co ukradl na przestrzeni wiekow. A Pan wie?
Prosze sie o to nie martwic, zlodziej odda wszystko co do grosza i bedzie
przepraszal
za "pomylke" "sprywatyzowania" tego, co nigdy i nigdzie na swiecie nie zbudowal
ani nie wymyslil.

> Co z takiego straznika?

Straznicy ostrzegaja i mobilizuja sie przed zagrozeniem nad chmura wojsk wroga.
Lecz jesli straznicy sluchaja wroga to postepuja zgodnie z ich zyczeniem i wroga
nie widza. Dzisiaj wojna toczy sie (najwieksza zreszta) o swiadomosc narodowa, o
patriotyzm narodowy, o prawde spoleczna, o tozsamosc narodowa, kulture, religie,
historie, sprawiedliwosc spoleczna, wolnosc, niepodleglosc narodowa, a Pan nie
widzi wroga, ktory chce za pomoca "magicznych" cyferek bankowych wszystko i
wszystkich sprowadzic do producentow w niewolniczej machnie globalizmu
zydowskiego. Niech Pan bedzie laskawy z laski swojej i otworzy szerzej swe oczy.

>
>
> > Czy synowi wolno sprzedac majatek ojca? Lub pozwolic na jego
> zawlaszczenie?
> > Ciekawy jestem gdyby panska corka lub syn sprzedal (a) wszystko co Pan
> uzbieral
> > przez cale swe zycie - poprostu by ten panski majatek roztrwonili? Pewnie
> bylby
> > Pan szczesliwy z tego powodu i skakal do gory z radosci?
>
> Na czym pan opiera takie przypuszczenia?

Na takiej, ze 1/3 majatku Narodowego zostala "sprywatyzowana" i jest w rekach
niemieckich i zydowskich. Nie beda Panu podawal listy przedsiebiorstw, ilosci ha
ziemi, czy fabryk lub kopaln. Niech Pan laskawie zadzwoni do p.Piotra
Jaroszynskiego z KUL-u i on Pana poinformuje o tym rzetelnie.

>
>
> > Mysle ze wiem po co Pan tutaj jest i kogo Pan reprezentuje, bowiem panskie
> slowa
> > az nazbyt mowia o panskiej osobowosci.
> >
>
> Smialo, jestem ciekaw panskiej trafnosci uwagi.

Wnioski prosze sobie wyciagnac na podstawie moich odpowiedzi.
Nie ja jestem od sadzenia.

>
>
> > >
> > > > Na to mu odpowiedzialem- Gdybys wtedy nie byl taki ostrozny, a nas
> bylo
> > > > wiecej w najgorszym wypadku bylbys tam ,gdzie ja. Nie mozna zjesc
> ciasta i
> > > > go miec na potem......
> > >
> > > Wiec uwaza pan, ze w owym czasie najlepszym wyjsciem dla Polski byl
> wyjazd z
> > > kraju tych wszystkich, ktorzy mogli cos dla nie go zrobic?
> > >
> >
> > Ci co wyjechali, to nie byli  sluchani przez tych co zostali, wiec niczego
> nie
> > mozna bylo zrobic rozmawiajac z gluchym czy pokazujac slepemu obrazki.
>
> Tutaj wyraznie stawia pan wyzszosc wyjezdzajacych nad pozostajacymi. Czy w
> panu plynie inna krew?
>
> > Dobrze ze
> > wiekszosc wyjechala na Zachod, bo ze Wschodu sie przeciez nie wraca. A tak
> jest
> > mozliwosc taka, ze zawsze mozemy wrocic z bagazem doswiadczen, informacji,
> > edukacji, pomyslow i troche grosza na poczatek (ja nie mam nawet na
> "pochowek",
> > bowiem edukacja Polakow w Polsce troche "przetrzebila" moje oszczednosci i
> > bynajmniej nie zaluje tego.)
>
> Tak, na Zachod wyjechala bo ze Wschodu sie nie wraca. Niech pan uwaza na
> takie uwagi, bo sa na tej liscie tacy, ktorzy maja uczulenie na tego typu
> wypowiedzi.
>

Minal sie Pan z sensem mojej wypowiedzi. Wydaje dosc duzo pieniedzy na
dzialalnosc Narodowa.
Polacy zeslani przez zydowskie NKWD na Wschod faktycznie w wiekszosci nie
wracali, co nie jest powodem tym, aby w chwili obecnej ich wszystkich nie
sprowadzic do wlasnej Ojczyzny. Pieniadze na zydowskie "wybryki" w Kossowie sa,
na wybryki kwasniewskiego, a nie ma pieniedzy na sprowadzenie Polakow ze
Wschodu? To wlasnie oni najwiecej wycierpieli i cierpia nadal przy wspolnym
milczeniu Polakow mieszkajacych na terenie Polski przyzwlajacym zydowskiej
nomenklaturze na taki stan rzeczy.
Krzyczec, protestowac. Paliwa nie ma? Czy brak ciaglosci Narodowej?

>
> > Potencjal ponad 5 milionowej rzeszy Polakow wjezdzajacych do Polski prawie
> w
> > jednej chwili, to powazny "zastrzyk" edukacyjny i materialny.
> >
>
> Gdzie oni sa.
>

Dojdziemy i do tego. Na razie trzeba wygrac wybory i wybrac Polaka
Lopuszanskiego. Potem zajmiemy sie innymi bierzacymi sprawami, ktore m.in sa
podane w jego Programie a dla uzupelnienia moze sie Pan zapoznac z Programem
P.S.P.N.P.

>
> > >
> > > > To jest choroba - choroba kundla zwolnionego z uwiezi....opisywac jej
> nie
> > > > bede- wystarczy poczytac panskie postingi w archiwum....
> > > > Widzi pan, juz Wyspianski opisywal takie stany duchowe Polakow-
> > > > slowami Wesela cyt" A ja mysle, ze panowie
> > > >                       duzo by juz mogli miec,
> > > >                       Ino wam sie niechce-chciec!
> > >
> > > A panu przede wszytskim chcialo sie czego? I co pan takiego dokonal?
> > >
> >
> > To juz napisalem powyzej, a skoro uzyl Pan juz drugi raz tego samego
> argumentu,
> > to smiem twierdzic ze jest Pan na "cieplej" posadce na obcych uslugach,
> majacy
> > na celu kontynuowanie doktryny talmudu w wersji globalnej.
> >
>
> Chcailbym, zeby pan zobaczyl ta ciepla posadke.

To po co "szyje sobie Pan wieksze buty, anizeli ma Pan swe stopy...?"...

> Panie jasku latwo wyciga pan
> wnioski, ktore sa calkowicie bzdurne.

Opieram sie na tym, co zawieraja Pana slowa.

> To ostatnie zdanie skierowane pod moim
> adresem swiadczy o chorobie, ktora dreczy oboz narodowy, chorobie o ktorej
> juz wczesniej napisalem do postingu pana Wiechowskiego. Jest to moze nie
> zamierzona dolegliwosc, ale jest. Gdyby to zdanie przeczytali moi znajomi,
> przyjaciele i nieprzyjaciele, ktorzy mnie znaja - usmialiby sie bez reszty.

Widze ze wogole nie zamierza Pan mnie poznac i takich Polakow jak ja.
Prosze, wysle Panu swoj "owoc" z mego drzewa. Prosze sprobowac...

>
> Panie jasku, mam w swoim otoczeniu, srodowisku ludzi, ktorzy maja bardzo
> zblizone poglady do panskich i zapewniam pana, ze nigdy nie przyszloby im do
> glowy oskarzyc mnie o reprezentowanie czy kontynuowanie przeze mnie doktryny
> talmudu w jakiejkolwiek wersji.

To prosze mowic o Polsce i ja wreszczie bronic od obcej nomenklatury, a nie
poslugiwac sie "licytacja" na innych "podworkach".

>
>
> > >
> > > > Jeslibym mial cokolwiek w Polsce robic, niech mi pan wierzy nie
> zaczalbym
> > > > nic, dopuki nie mialbym pewnosci, ze znajda sie tam ludzie Polacy,
> ktorzy
> > > > widzieli swiat. Rozumia i wiedza, jak sie rzeczy maja- nie zaczalbym
> bez
> > > > ludzi, ktorzy nie chcieli by wrocic i przylaczyc sie!
> > > > Bez tych ludzi ze Szwecji, USA, Kanady etc kazdy projekt rozlazl by
> sie na
> > > > filozofowaniu nad kupa- czy ona zenska czy meska, czy swieza czy nie,
> kto
> > > ja
> > > > zrobil i td mimo ,ze wszyscy wiedza kto sie zwalil!
> > >
> > > Wiec cos panu doradze, choc nie wiem czy mi wolno, bo pan przeciez
> swiatowy
> > > pan, a ja krajowy kundel.
> >
> > Coz ma piernik do wiatraka. Macie Panowie takie same glowy, rece i nogi,
> lecz
> > jezyki bardzo rozniace sie od siebie, az wrecz razaco skrajne.
> >
>
> Podobnie jak pan, jestesmy ludzmi - a moze pan jest czyms wiecej ;) ?

Ani "czyms" ani tymbardziej kims. (tutaj posluzyl sie Pan talmudem - "czyms
wiecej"...)

>
>
> > > Ale mimo to prosze aby pan zebral tych wszystkich
> > > swiatlych Polakow co to swiata doswiadczyli, nabyli tam wszelkich
> madrosci.
> >
> > Pewnie wiele by skorzystali ci co zostali. Lecz jak przyjedziemy, to co
> > zastaniemy?
> > "Szprywatyzowana" ojcowizne, spuscizne Narodowa, ziemie "zjudaizowana" i
> wtedy
> > "straznicy" dostana taka sama zaplate. (choc juz dzisiaj zaczynaja placic
> juz
> > slono).
>
> jakiej zaplaty pan oczekuje? Chce pan handlowac swoim patriotyzmem?

Kazdy otrzyma taka zaplate na jaka sobie zasluzyl - niech Pan laskawie zajrzy do
Ewangelii lub zacznie czytac Pismo Swiete.

> Ja
> cokolwiek robie dla Polski w sensie politycznym, to co najwyzej place z
> wlasnej kieszeni, i nie oczekuje zaplaty, bo zapewne jej nie dostane.

Nic nie wpominalem o finansowej zaplacie.

> Pan za
> to oczekuje takowej, a widzac ze jej nie dostanie wycofuje sie na z gory
> upatrzone pozycje w Toronto.

Akurat nie bylo to w moim przypadku i bynajmniej nie bedzie.
Jesli przyjade do Polski to juz z niej nie wyjade, ani bynajmniej nie
bede myslal o "z gory upatrzona pozycje w Toronto".
Juz rok temu powrocili moi przyjaciele do Polski. Sa obecnie w Krakowie,
Wroclawiu, Gdansku, ktorzy byli tutaj w Polnocnej Ameryce.
Zabrali dosc spora ilosc materialow i robia w dalszym ciagu swa prace.

> Juz panu pisale, my kundle krajowe nie
> potrafimy - jak to pan sugeruje - bronic ojcowizny, wiec niech pan jej
> broni.

Bylem w Polsce w 1996 roku na "wizycie" i w miedzy czasie napisalem
(zredagowalem) dwa Biuletyny, ktore sie rozeszly 25 tys egzemplarzy i rowniez
wysylalem Program Kredytu Narodowego do wszystkich Komisji Solidarnosci w
Polsce.
Mnie trudno zmeczyc, ale ta "biedna" kopiarka w duzym zakladzie miala
najwyrazniej mnie dosyc, bo odmowila mi "posluszenstwa".

> Ale nie pan tego nie zrobi, bo nikt panu za to nie zaplaci.

Alez przez te lata nikt mi nie zaplacil i nie oczekuje na zaplate.
Mam wobec wlasnej Ojczyzny i Rodakow dlug do splacenia i splacam
go swoja praca. Nawet wtedy, kiedy sluzyc bede wlasnemu Narodowi
to tez nie licze na zadna zaplate, lecz milo bedzie, kiedy po mojej smierci
moj syn przejdzie sie ulica w W-wie nazwana "jasiek z toronto".

> Ja to
> wiem, i to widze, ze zrobilibyscie to panowie o ile mielibyscie z tego jakis
> interes. Oskarzacie kogos o zydowskie cechy majac je sami w sobie.
>

Interes zydowski to: lichwa, oszustwa finansowe, korupcja finansowa,
lapowkarstwo, kumoterstwo, klamstwo. Ktora wobec tego ja mam ceche zydowska?


>
> > Ci co mysla ze jakos sie "uchowaja" niech nie licza na to ze wyjda
> "tylnymi
> > drzwiami" od odpwiedzialnosci.
> >
>
> Wie pan co znaczy straznik z daleka od zagrody?

Niech Pan to powie wlasnemu ojcu kiedy sprzeda Pan jego majatek pod jego
nieobecnosc.
Pewnie Pana pochwali.

> Zreszta takiego ziwactwa
> jeszcze nie widzialem.
>

Czyzby bylo: "hulaj dusza, piekla nie ma....?" i ojciec po drodze moze jeszcze
"kite" odwalic i sie Panu jakos "upiecze"...

>
> >
> > >
> > > Jest was dosc, aby wrociwszy stamtad zalozyc partie polityczna jedynie
> > > madrych, jedynie doswiadczonych i jedynie nieomylnych i w normalny
> > > demokratyczny sposob poddac sie walce wyborczej. Z wasza madroscia i
> > > umiejetnoscia pouczania bez watpienia zyskalibyscie niezly elektorat,
> > > opanowalibyscie parlament i zmienilibyscie ten dziadowski system, a
> Polska
> > > stalaby sie wreszcie potega.
> >
> > Jest to blizej niz dalej. Najpierw zlikwidujemy system lichwiarski, ktory
> > zniewala Narod Polski do roli wyrobnika za bezcen. (w konstytucji
> zydowskiej nic
> > nie ma na temat zakazu zmiany systemu monetarnego, ale duzo jest na temat
> > ordynacji wyborczej, wojska, policji, porzadku, glosowan itp i tych rzeczy
> od
> > "reki" nie da sie zrobic, choc sa bardzo konieczne.)
> >
>
> Gadu, gadu i raczki w kieszeni.
>

Znow Pan ze mnie kpi? Po coz pisze tyle rzeczy i robie to spolecznie? Pewnie dla
tych
ktorzy faktycznie maja "raczki w kieszeni" i licza na to ze ktos za nich
wszystko zrobi, a oni laskawie powiedza: "Cozescie zrobili? My wlasnie mielismy
jutor to samo zrobic..."
(Tak tylko te "jutro" trwa juz od ponad kilkuset lat z nawiazka i nic sie nie
ruszylo w sprawie lichwy, lapowkarstwa, oszustwa, zlodziejstwa. Prawda ze to
ciekawe?)

>
> > >
> > >
> > > > A juz na pewno nie zlecilbym nic do robienia temu co czeka, az
> wszystko za
> > > > niego ktos zrobi i kto siedzac w jednym miejscu oglupiany przez
> telewizje,
> > > > poprawia rzeczywistosc...
> > > > RomanK
> > > >
> > >
> > > Tego ostatniego nie komentuje - proba obrazania, nie dam sie
> sprowokowac;).
> > >
> > > SB
> > >
> >
> > Nie musi Pan komentowac, "osrodki masowego razenia" robia Polakom "wode z
> > mozgu", ktorzy sami na siebie napdaja potem nie wiedzac dlaczego i po co.
> > Pan jest wlasnie dowodem na to ze tak wlasnie jest, choc moje przemyslenia
> w tej
> > kwestii lekko odbiegaja od tej reguly, bowiem posluguje sie Pan bardzo
> > "ciekawymi" zwrotami, oczywiscie w j.polskim. (mam na mysli nabytymi i
> > wyuczonymi).
> > Nie bede cytowal o jakie zwroty mi chodzi, bo zacznie sie Pan poprawiac
> lepiej
> > maskowac.
> >
> > ================
> > jasiek z toronto
> >
>
> A moze zabroni mi pan sie wypowiadac?

Chce miec Pan czyste sumienie samym przed soba? Czyzby lustro juz nie
wystarczalo?

> Ciekaw jestem tychze 'ciekawych'
> zwrotow ktore rzekomo mnie bardzo charakteryzuja.

Niech Pan poczyta Mickiewicza, Staszica, Baczynskiego - wtedy "zalapie" Pan sens
swoich slow napisanych.

> Moglby sie pan przelamac i
> jednak je wskazac.

Najlatwiej jest zjesc ugotowany juz obiad i podany pod nosek, ale trudniej jest
go samemu sobie ugotowac i przyprawic do smaku.
Nie jestem od poprawiania smaku, ani do gotowania obiadu ani rowniez uczenia
poslugiwania sie j. polskim. Podalem zrodlo fachowcow od tych spraw Narodowych.

>
>
> SB
>

=============
jasiek z toronto



============================================================
Lista 'Prawica'               Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy:                   http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]

Odpowiedź listem elektroniczym