*** From [EMAIL PROTECTED] (Stanislaw Blaszczak)
"jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
>
>
> Stanislaw Blaszczak wrote:
>
> > *** From [EMAIL PROTECTED] (Stanislaw Blaszczak)
> >
> >
> > Natomiast pan probuje sprowadzic mnie do parteru insynuujac, ze skoro
nie
> > dopadl pan nigdzie tekstow mojego autorstwa to zapewne nic nie zrobilem,
a
> > na liscie tylko sie szarogesze.
>
> Daleki bylem od kogokolwiek sprowadzania do "parteru" intelektualnego czy
> moralnego. Bylbym poprostu wtedy zwyklym niegodziwcem niedoceniajacym
> innych wklad pracy. Ciesze sie ze coraz wiecej Polakow nie tylko posluguje
sie
> moim jezykiem, ale rowniez zaczyna myslec o sprawach Narodu Polskiego
podobnie
> jak ja i to jest sukces nasz wspolny. (nie tylko moj osobisty, na ktory
sie moge
> z czystym sumieniem powolac - nie robilem tego i robic tego nie bede
nigdy,
> bowiem ja jestem czescia Narodu Polskiego tak samo jak i Pan, Pan Kafel, i
wielu
> innych broniacych interesy wlasnego Narodu. Dlatego tez wystepowalem od
zawsze
> jako "jasiek z toronto" dajac jasno do zrozumienia wszem i wobec, ze
daleki
> jestem od wywyzszania sie przed soba i przed swoim Rodakami.
>
Ciesze sie, ze tak pan o sobie mowi, choc niejednokrotnie z panskich
wypowiedzi mozna bylo wysnuc inne wnioski.
>
> > Ja jej nie posiadam i dlatego nie prowadze tego typu
> > dzialanosci. Po prostu nie czepiam sie czegos czego nie potrafie robic.
Co
> > zrobilem?
>
> Nie przede mna sie Pan bedzie rozliczal, a przed Bogiem i prosze nie
liczyc na
> to, ze uda sie Panu "przeslizgnac tylnymi drzwiami...", bowiem do
Krolestwa
> Niebieskiego nie wjezdza sie Mercedesem siedzac za kierownica w futrze z
> norek...
>
Nie jestem panie jasku takim materialista za jakiego mnie pan uwaza.
> > Mysle, ze duzo jak na czlowieka mojego pokroju. W moim miescie, w
> > srodowisku lokalnym, w srodowisku zawodowym i na ile mi starcza czasu
> > podtrzymuje ducha patriotycznego, poprzez kierowanie struktura powiatowa
> > ugrupowania ktorego jestem czlonkiem.
>
> I bardzo dobrze. Prosze im rowniez dac do przeczytania Program P.S.P.N.P -
ktory
> zgodny jest z Dekalogiem z Pisma Swietego. Prosze im zrobic dwie lub trzy
kopie.
> To juz dawno zostalo napisane, a nawet wytlumaczony kazdy punkt tego
Programu.
> Lub moze Pan dac im do przeczytania "M.M.Kolbe o masonerii", lub "Talmud
czy
> Biblia", a moze "Protokoly Medrcow Syonu" na ktore sw. M.M.Kolbe sie
rowniez
> powolywal ze sa prawdziwe. To wszystko jest w sieci Internetu i "jasiek z
> toronto" walczacy z lichwa zydowska rowniez jest.
>
Zanim to komukolwiek przedstawie, czego nie wykluczam, musze sam dobrze sie
w to wczytac i przemyslec - jak znajde na to troche czasu.
> > Podtrzymuje to ugrupowanie i
> > wspolpracuje z innymi prawicowymi srodowiskami by nie rozpanoszyly sie
> > postkomunistyczne hieny wraz z ich UW-olskimi kolesiami.
>
> Prosze cos rowniez zrobic w sprawie uwlaszczenia. Skoro nie umie Pan
pisac, to
> prosze zadzwonic do Radia Maryja i mowic na ten temat i na temat Narodu
> Polskiego jak jest otumaniany, oszukiwany, wyzyskiwany itp., mowic chyba
Pan
> umie. To prosze mowic glosniej, bo jeden glos krzyczacy warty jest
milionom
> milczacym.
>
W sprawie uwlaszczenia zrobil 'cos' dopiero co Kwach - zawetowal je, majac
do niego zarzuty niezgodnosci z konstytucja, a nie skierowal tego do
Trybunalu Konstytucyjnego. Coz mozna teraz zrobic. W obecnym Sejmie raczej
niemozliwe bedzie odrzucenie weta prezydenckiego, a zanim w Sejmie wymieni
sie ekipa - wyglada, ze na gorsze - w Polsce nie bedzie juz co uwlaszczac.
Uwlaszczenie mialo sens jeszcze kilka lat temu, dzisiaj to juz prawie
fikcja. Jeszcze 2 lata temu mialem okazje rozmawiac z prf. Adamem Biela,
ktory wowczas byl bardzo zafascynowany faktem, ze wreszcie zasiada w
parlamencie i bedzie mogl zrealizowac swoj zyciowy projekt czyli projekt
ustawy o powszechnym uwlaszczeniu. Wowczas powiedzialem mu, ze w tej
koalicji jaka zawarla AWS z UW bedzie mial pan caly czas rzucane klody pod
nogi i koalicjanci z UW napewno nie dopuszcza by panski projekt stal sie
ustawa. Rozmowa ta miala miejsce w maju 1998 roku. Prof. Biela mial nadzieje
(sprawial nawet wrazenie pewnosci) ze juz we wrzesniu 1998 roku odbedzie i
czytanie nad ta ustawa. Stalo sie jak mu mowilem, ze nie w tym parlamencie i
nie z tymi ludzmi. Teraz, gdy UW opuscila koalcje Krzaklewski temat
uwlaszczenia podjal tylko i wylacznie jako element swojej kampanii
wyborczej, i podobnie jako element tejze kampanii Kwasniewski zawetowal
ustawe. Choc chcialbym by kiedys wreszcie uwlaszczenie weszlo w zycie, to
wiem ze jest to niemozliwe, bo po prostu nie bedzie go mial kto zrobic i nie
bedzie czego uwlaszczac.
> > Nie twierdze, ze
> > wszystko mi (nam) wychodzi, ze jestesmy supermenami, ale napewno mamy
> > efekty, chocby w postaci takiej, ze jest nas tutaj widac, a komuszki
> > cokolwiek robia musza sie liczyc z naszym oporem i miec swiadomosc, ze
ktos
> > im sie przyglada na rece.
>
> My, Polacy poza granicami swej Ojczyzny widzimy oczywiscie wiecej. Nie
dlatego
> ze jestesmy madrzejsi, ale z boku obserwujac do czego zmierzaja masoni i
zydzi,
> poprostu przestrzegamy i informujemy. Sluchajcie nas, bo my jestesmy
oczami i
> uszami wlasnego Narodu Polskiego a wy, w Polsce macie byc straznikami
naszego
> wspolnego majatku, ktory zbudowany zostal przez naszych wspolnych ojcow,
dziadow
> i pradziadow.
>
> > Moze to dla pana nie jest duzo.
>
> Jest bardzo duzo i nigdy nie wspominalem o tym, ze ktos zrobil mniej lub
wiecej.
> Kazdy z nas robi na tyle, na ile ma mozliwosci.
>
Otoz to.
> > W srodowisku
> > lokalnym to jest jednak duzo.
>
> Ciesze sie.
>
> > Nie bede pisal tutaj o dzialanosci zwiazkowej,
> > gdyz cokolwiek bym nie napisal zaraz otrzymam reprimende, ze to
bandyctwo
> > (bo przeciez skoro zwiazkowiec to i bandyta, prawda?).
>
> Daleki jestem od reprymendy i obrazania (mam rowniez grzechy swoje)
kogokolwiek,
Myslalem tu m.in. o p. Janku Grylickim, ktory tak mnie traktuje jako
zwiazkowca.
> lecz
> nie dopuszcze do tego, aby Polak myslal po zydowsku czy niemiecku.
>
Eeee, nie sadze....
> > Nie zamierzam tez
> > wypunktowywac swojej dzialalnosci, bo nigdy nie chcialem robic z siebie
> > bohatera, w odroznieniu od wielu innych dzialaczy.
>
> Dzialac, to znaczy bronic interesu wiekszosci (wspolnego naszego
Narodowego), a
> nie prywatnego myslac o "stolku" i "wypchanym portfelu"...
Z ta wiekszoscia to bym sie wstrzymal. Jak narazie na decyzjach wiekszosci
Polsce nie wychodzilo to na zdrowie.
>
> > Kazdy w
> > zyciu czegos doswiadcza i z tego zycia wyciaga wnioski.
>
> Wtedy Bog sie zapyta w ostatnim dniu Pana zycia: "Po co zyles na ziemi?
Dlaczego
> przychodzisz do Mnie z pustymi rekami? Patrz tam na dole: twoja rodzina,
dom,
> samochod, biznes, a co masz dla Mnie? Czyz nie wiedziales po co cie
stworzylem
> czlowieku na obraz i Swoje podobienstwo?
> Nie wiem co Pan wtedy Bogu powie?
>
Ja tez jeszcze tego nie wiem, bo nie wiem jak dlugo Bog pozwoli mi
maszerowac po ziemskim padole i czego jeszcze w swoim zyciu - krotkim lub
dlugim - doswiadcze. Mysle, ze tego nie wie zaden z nas.
> > Dobrze, ze
> > poznaliscie zycie za granica, ale jezeli bierzecie sie z tego powodu do
> > pouczania tych ktorzy tutaj pozostali, to dajcie tez przyklad
konkretnego
> > dzialania, konkretnych czynow.
>
> Pycha sie znowu u Pana odzywa. Pan Jezus nauczal i nawracal grzesznikow, a
jesli
> chodzi o mnie to juz od dawna sie od Niego ucze.
>
W czymze dopatruje sie pan u mnie pychy? W tym, ze poprosilem o przyklad
konkretnych czynow? Jezeli pan nie chce niech pan nie odpowiada, nikt nie
moze do tego pana zmusic.
> > Ja nikogo nie pouczam, co najwyzej dyskutuje.
>
> Faryzeusze tez dyskutowali z Panem Jezusem.
>
Czy zatem uwaza mnie za rodzaj faryzeusza?
> > > >
> > > > > A to ja pi...le taki ustroj!!!! Wyscie zabrali d..e w troki i
> > pojechali, a
> > > > > my tu co????
> >
Ja tego nie powiedzialem, to jest tylko cytata z tekstu pana Kafla.
> Pewnie w/g Pana to wszystko w porzadku i oni "zarabiaja" pieniadze w
uczciwy
> sposob?
> Przykro mi, lecz nie.
>
Wedlug mnie tez nie, dlaczego twierdzi pan ze ja moglbym tak myslec? Czy
gdzies dalem tego swiadectwo?
> > Pan jest straznikiem,
> > ktorego zlodziej sie nie boi i dalej kradnie.
>
> Ja wiem jak zlodziejowi odebrac co ukradl na przestrzeni wiekow. A Pan
wie?
> Prosze sie o to nie martwic, zlodziej odda wszystko co do grosza i bedzie
> przepraszal
> za "pomylke" "sprywatyzowania" tego, co nigdy i nigdzie na swiecie nie
zbudowal
> ani nie wymyslil.
>
Panie jasku w tym tempie jak oni kradna a pan tylko poucza, to jest raczej
watpliwe aby ten zlodziejski proceder odwrocic. Oni sa niezwykle przebiegli
i maja przeogromne mozliwosci manipulowania ludzmi.
> > Co z takiego straznika?
>
> Straznicy ostrzegaja i mobilizuja sie przed zagrozeniem nad chmura wojsk
wroga.
> Lecz jesli straznicy sluchaja wroga to postepuja zgodnie z ich zyczeniem i
wroga
> nie widza. Dzisiaj wojna toczy sie (najwieksza zreszta) o swiadomosc
narodowa, o
> patriotyzm narodowy, o prawde spoleczna, o tozsamosc narodowa, kulture,
religie,
> historie, sprawiedliwosc spoleczna, wolnosc, niepodleglosc narodowa, a Pan
nie
> widzi wroga, ktory chce za pomoca "magicznych" cyferek bankowych wszystko
i
> wszystkich sprowadzic do producentow w niewolniczej machnie globalizmu
> zydowskiego. Niech Pan bedzie laskawy z laski swojej i otworzy szerzej swe
oczy.
Zaczyna pan tworzyc wokol mnie nieciekawa atmosfere. Insynuuje pan jakobym
byl elementem tej zlodziejskiej maszynki. Wysnuwa pan swoje wnioski na
podstawie moich wypowiedzi, ktore w swym zamiarze wcale nie maja na celu
umniejszania panskiej wiedzy i doswiadczenia. Niech pan wreszcie doptrzy sie
w moich tekstach tego co rzeczywiscie chce dac panu i panu podobnym do
zrozumienia. Ze minal czas pouczania i nawolywania. Panscy przeciwnicy tez
nie spia, oni tez edukuja Polakow na swoje kopyto i mam wrazenie, ze idzie
im to o wiele skuteczniej. Stad moje uszczypliwosci w panskim kierunku aby
wreszcie przejsc od slow do czynow. Pan jednak wciaz swoje.
> > Na czym pan opiera takie przypuszczenia?
>
> Na takiej, ze 1/3 majatku Narodowego zostala "sprywatyzowana" i jest w
rekach
> niemieckich i zydowskich. Nie beda Panu podawal listy przedsiebiorstw,
ilosci ha
> ziemi, czy fabryk lub kopaln. Niech Pan laskawie zadzwoni do p.Piotra
> Jaroszynskiego z KUL-u i on Pana poinformuje o tym rzetelnie.
>
Skupmu sie na kopalniach, moja branza. Ilez to panskim zdaniem
sprywatyzowano w Polsce kopaln?
> >
> >
> > > Mysle ze wiem po co Pan tutaj jest i kogo Pan reprezentuje, bowiem
panskie
> > slowa
> > > az nazbyt mowia o panskiej osobowosci.
> > >
> >
> > Smialo, jestem ciekaw panskiej trafnosci uwagi.
>
> Wnioski prosze sobie wyciagnac na podstawie moich odpowiedzi.
> Nie ja jestem od sadzenia.
>
Wnioski jakie wyciagnalem z powyzszych panskich wypowiedzi sa nastepujace:
jestem faryzeuszem, narzedziem w zydomasonskich rekach w celu utrudniania
pracy misyjnej bogatych w wiedze i doswiadczenie emigracyjne Polonusow z
panem jaskiem na czele. Tyle, ze Polonusi bardzo wyraznie pokazali swoje
zachwycenie z przyjazdu Kwacha do USA o czym ostatnio wspomnial pan
BUchholz.
> >
> > Tak, na Zachod wyjechala bo ze Wschodu sie nie wraca. Niech pan uwaza na
> > takie uwagi, bo sa na tej liscie tacy, ktorzy maja uczulenie na tego
typu
> > wypowiedzi.
> >
>
> Minal sie Pan z sensem mojej wypowiedzi. Wydaje dosc duzo pieniedzy na
> dzialalnosc Narodowa.
> Polacy zeslani przez zydowskie NKWD na Wschod faktycznie w wiekszosci nie
> wracali, co nie jest powodem tym, aby w chwili obecnej ich wszystkich nie
> sprowadzic do wlasnej Ojczyzny. Pieniadze na zydowskie "wybryki" w
Kossowie sa,
> na wybryki kwasniewskiego, a nie ma pieniedzy na sprowadzenie Polakow ze
> Wschodu? To wlasnie oni najwiecej wycierpieli i cierpia nadal przy
wspolnym
> milczeniu Polakow mieszkajacych na terenie Polski przyzwlajacym zydowskiej
> nomenklaturze na taki stan rzeczy.
> Krzyczec, protestowac. Paliwa nie ma? Czy brak ciaglosci Narodowej?
>
Rowniez jestem za tym, by do Polski sprowadzic wszytskich Polakow, ktorzy
zostali wywiezieni na Wschod. Takie dzialania sa prowadzone. Jednak trzeba
miec swiadomosc tego, by nie przeszli z deszczu pod rynne. Miliony Polakow w
kraju borykaja sie z tematem bezrobocia, mieszkalnictwa, lecznictwem,
ubezpieczeniami spolecznymi. Nie mozna sprowadzac ich tylko dla zasady, i
pakujac ich w szeregi ludzi z powaznymi problemami spolecznymi o ktorych
wspomnialem. Nalezy to robic z glowa, i mysle, ze to sie robi, moze za
wolno, ale sie robi.
> >
> > > Potencjal ponad 5 milionowej rzeszy Polakow wjezdzajacych do Polski
prawie
> > w
> > > jednej chwili, to powazny "zastrzyk" edukacyjny i materialny.
> > >
> >
> > Gdzie oni sa.
> >
>
> Dojdziemy i do tego. Na razie trzeba wygrac wybory i wybrac Polaka
> Lopuszanskiego. Potem zajmiemy sie innymi bierzacymi sprawami, ktore m.in
sa
> podane w jego Programie a dla uzupelnienia moze sie Pan zapoznac z
Programem
> P.S.P.N.P.
>
Panie jaksu nie wiem skad takie zachwycenie Lopuszanskim. Wydaje mi sie, ze
jest to jeden z wielu podobnych sobie politykow. Robi wspaniale wrazenie,
nie dajac jednak zadnej pewnosci, iz po ewentualnej wygranej zrobi to o czym
mowi.
Na marginesie: dzisiaj (13.09.2000) bedac w Lublinie przypadkowo natknalem
sie na uliczny wiec wyborczy Jana Lopuszanskiego - niestety, zanim udalo
znalezc mi sie miejsce do zaparkowania samochodu, ow pan skonczyl swoj wiec.
> > >
> > > To juz napisalem powyzej, a skoro uzyl Pan juz drugi raz tego samego
> > argumentu,
> > > to smiem twierdzic ze jest Pan na "cieplej" posadce na obcych
uslugach,
> > majacy
> > > na celu kontynuowanie doktryny talmudu w wersji globalnej.
> > >
> >
> > Chcailbym, zeby pan zobaczyl ta ciepla posadke.
>
> To po co "szyje sobie Pan wieksze buty, anizeli ma Pan swe stopy...?"...
NIe rozumiem, co pan ma na mysli?
>
> > Panie jasku latwo wyciga pan
> > wnioski, ktore sa calkowicie bzdurne.
>
> Opieram sie na tym, co zawieraja Pana slowa.
Na sile probuje pan wyczytac cos u mnie miedzy wierszami, choc ja pisze to
co mysle wprost nieczego nie kryjac, wiec nie rozumiem czego zlego pan sie
dopatruje w moich slowach.
>
> > To ostatnie zdanie skierowane pod moim
> > adresem swiadczy o chorobie, ktora dreczy oboz narodowy, chorobie o
ktorej
> > juz wczesniej napisalem do postingu pana Wiechowskiego. Jest to moze nie
> > zamierzona dolegliwosc, ale jest. Gdyby to zdanie przeczytali moi
znajomi,
> > przyjaciele i nieprzyjaciele, ktorzy mnie znaja - usmialiby sie bez
reszty.
>
> Widze ze wogole nie zamierza Pan mnie poznac i takich Polakow jak ja.
> Prosze, wysle Panu swoj "owoc" z mego drzewa. Prosze sprobowac...
>
> >
> > Panie jasku, mam w swoim otoczeniu, srodowisku ludzi, ktorzy maja bardzo
> > zblizone poglady do panskich i zapewniam pana, ze nigdy nie przyszloby
im do
> > glowy oskarzyc mnie o reprezentowanie czy kontynuowanie przeze mnie
doktryny
> > talmudu w jakiejkolwiek wersji.
>
> To prosze mowic o Polsce i ja wreszczie bronic od obcej nomenklatury, a
nie
> poslugiwac sie "licytacja" na innych "podworkach".
>
Jak licytacja i na jakich podworkach. Pisze pan chyba nie o mnie. Na
lokalnym podworku (bo dzialam na tym poziomie) bronie nie tylko przed obca
nomanklatura ale i przed rodzima, niemniej grozna i niebezpieczna.
> > >
> > > Coz ma piernik do wiatraka. Macie Panowie takie same glowy, rece i
nogi,
> > lecz
> > > jezyki bardzo rozniace sie od siebie, az wrecz razaco skrajne.
> > >
> >
> > Podobnie jak pan, jestesmy ludzmi - a moze pan jest czyms wiecej ;) ?
>
> Ani "czyms" ani tymbardziej kims. (tutaj posluzyl sie Pan talmudem -
"czyms
> wiecej"...)
>
Nie wiedzialem, ze to Talmud. Raczej nazwalbym to bledem jezykowym. Pisalem,
ze nie mam zylki pisarskiej czy publicystycznej. W szkole sredniej podczas
pisania wypracowan mialem zawsze bardzo dobre oceny z ortografii, bo w tej
dziedzinie bledow nie popelnialem, natomiast na marginesie czesto mialem
adnotacje dotyczace 'stylu'. To mi zostalo, a nie zaden tam Talmud ktotego w
zyciu nigdy nie czytalem.
>
> Kazdy otrzyma taka zaplate na jaka sobie zasluzyl - niech Pan laskawie
zajrzy do
> Ewangelii lub zacznie czytac Pismo Swiete.
>
NIe musi mnie pan do tego namawiac - czynie to i majac w reku Pismo Swiete i
przynajmniej kazdej niedzieli sluchajac slow ewangelii podczas Mszy Swietej.
> > Ja
> > cokolwiek robie dla Polski w sensie politycznym, to co najwyzej place z
> > wlasnej kieszeni, i nie oczekuje zaplaty, bo zapewne jej nie dostane.
>
> Nic nie wpominalem o finansowej zaplacie.
>
> > Pan za
> > to oczekuje takowej, a widzac ze jej nie dostanie wycofuje sie na z gory
> > upatrzone pozycje w Toronto.
>
> Akurat nie bylo to w moim przypadku i bynajmniej nie bedzie.
> Jesli przyjade do Polski to juz z niej nie wyjade, ani bynajmniej nie
> bede myslal o "z gory upatrzona pozycje w Toronto".
> Juz rok temu powrocili moi przyjaciele do Polski. Sa obecnie w Krakowie,
> Wroclawiu, Gdansku, ktorzy byli tutaj w Polnocnej Ameryce.
> Zabrali dosc spora ilosc materialow i robia w dalszym ciagu swa prace.
>
Wiec zapraszam reszte z panem wlacznie.
> > Juz panu pisale, my kundle krajowe nie
> > potrafimy - jak to pan sugeruje - bronic ojcowizny, wiec niech pan jej
> > broni.
>
> Bylem w Polsce w 1996 roku na "wizycie" i w miedzy czasie napisalem
> (zredagowalem) dwa Biuletyny, ktore sie rozeszly 25 tys egzemplarzy i
rowniez
> wysylalem Program Kredytu Narodowego do wszystkich Komisji Solidarnosci w
> Polsce.
> Mnie trudno zmeczyc, ale ta "biedna" kopiarka w duzym zakladzie miala
> najwyrazniej mnie dosyc, bo odmowila mi "posluszenstwa".
>
Skad pan wie, ze dotarly do wszytskich Komisji Zakladowych? Nie przypominam
sobie by moja KZ cos takiego otrzymala, a nie nalezy bynajmniej do malych
KZ.
> >
> > > Ci co mysla ze jakos sie "uchowaja" niech nie licza na to ze wyjda
> > "tylnymi
> > > drzwiami" od odpwiedzialnosci.
> > >
> >
> > Wie pan co znaczy straznik z daleka od zagrody?
>
> Niech Pan to powie wlasnemu ojcu kiedy sprzeda Pan jego majatek pod jego
> nieobecnosc.
> Pewnie Pana pochwali.
>
Chcialbym miec mozliwosc porozmawiania ze swoim swietej pamieci ojcem, ale
narazie panie jasku to niemozliwe.
> > Zreszta takiego ziwactwa
> > jeszcze nie widzialem.
> >
>
> Czyzby bylo: "hulaj dusza, piekla nie ma....?" i ojciec po drodze moze
jeszcze
> "kite" odwalic i sie Panu jakos "upiecze"...
>
NIech pan zejdzie z mojego ojca.
> >
> > >
> > > >
> > > > Jest was dosc, aby wrociwszy stamtad zalozyc partie polityczna
jedynie
> > > > madrych, jedynie doswiadczonych i jedynie nieomylnych i w normalny
> > > > demokratyczny sposob poddac sie walce wyborczej. Z wasza madroscia i
> > > > umiejetnoscia pouczania bez watpienia zyskalibyscie niezly
elektorat,
> > > > opanowalibyscie parlament i zmienilibyscie ten dziadowski system, a
> > Polska
> > > > stalaby sie wreszcie potega.
> > >
> > > Jest to blizej niz dalej. Najpierw zlikwidujemy system lichwiarski,
ktory
> > > zniewala Narod Polski do roli wyrobnika za bezcen. (w konstytucji
> > zydowskiej nic
> > > nie ma na temat zakazu zmiany systemu monetarnego, ale duzo jest na
temat
> > > ordynacji wyborczej, wojska, policji, porzadku, glosowan itp i tych
rzeczy
> > od
> > > "reki" nie da sie zrobic, choc sa bardzo konieczne.)
> > >
> >
> > Gadu, gadu i raczki w kieszeni.
> >
>
> Znow Pan ze mnie kpi? Po coz pisze tyle rzeczy i robie to spolecznie?
Pewnie dla
> tych
> ktorzy faktycznie maja "raczki w kieszeni" i licza na to ze ktos za nich
> wszystko zrobi, a oni laskawie powiedza: "Cozescie zrobili? My wlasnie
mielismy
> jutor to samo zrobic...
> (Tak tylko te "jutro" trwa juz od ponad kilkuset lat z nawiazka i nic sie
nie
> ruszylo w sprawie lichwy, lapowkarstwa, oszustwa, zlodziejstwa. Prawda ze
to
> ciekawe?)
>
Bo pan liczy na oficjalne zaproszenie do poscielonego lozeczka. Juz na ten
temat panu pisalem. Nie wazne co oni powiedza, wazne co pan zrobi. Moze nie
jeden niewierny Tomasz nabierze wlasciwego przekonania.
> >
> > > >
> > > >
> > > > > A juz na pewno nie zlecilbym nic do robienia temu co czeka, az
> > wszystko za
> > > > > niego ktos zrobi i kto siedzac w jednym miejscu oglupiany przez
> > telewizje,
> > > > > poprawia rzeczywistosc...
> > > > > RomanK
> > > > >
> > > >
> > > > Tego ostatniego nie komentuje - proba obrazania, nie dam sie
> > sprowokowac;).
> > > >
> > > > SB
> > > >
> > >
> > > Nie musi Pan komentowac, "osrodki masowego razenia" robia Polakom
"wode z
> > > mozgu", ktorzy sami na siebie napdaja potem nie wiedzac dlaczego i po
co.
> > > Pan jest wlasnie dowodem na to ze tak wlasnie jest, choc moje
przemyslenia
> > w tej
> > > kwestii lekko odbiegaja od tej reguly, bowiem posluguje sie Pan bardzo
> > > "ciekawymi" zwrotami, oczywiscie w j.polskim. (mam na mysli nabytymi i
> > > wyuczonymi).
> > > Nie bede cytowal o jakie zwroty mi chodzi, bo zacznie sie Pan
poprawiac
> > lepiej
> > > maskowac.
> > >
> > > ================
> > > jasiek z toronto
> > >
> >
> > A moze zabroni mi pan sie wypowiadac?
>
> Chce miec Pan czyste sumienie samym przed soba? Czyzby lustro juz nie
> wystarczalo?
Czyzbym byl taki brzydki? Panie jasku zapewniam pana, ze nie mam pejsikow.
>
> > Ciekaw jestem tychze 'ciekawych'
> > zwrotow ktore rzekomo mnie bardzo charakteryzuja.
>
> Niech Pan poczyta Mickiewicza, Staszica, Baczynskiego - wtedy "zalapie"
Pan sens
> swoich slow napisanych.
>
> > Moglby sie pan przelamac i
> > jednak je wskazac.
>
> Najlatwiej jest zjesc ugotowany juz obiad i podany pod nosek, ale trudniej
jest
> go samemu sobie ugotowac i przyprawic do smaku.
O, to pieknie pan napisal. Ja uzylem pod panskim adresem przenosni o
scieleniu lozeczka, ale dobre jest to ktore pan tutaj uzyl, rownie dobre pod
panskim adresem.
> Nie jestem od poprawiania smaku, ani do gotowania obiadu ani rowniez
uczenia
> poslugiwania sie j. polskim. Podalem zrodlo fachowcow od tych spraw
Narodowych.
Nie wiem tylko, za kogo pan ich uwaza, bo w srodowiskach narodowych
zauwazylem tez powazne podejrzenia pod ich adresem. Takw wiec prosze o
jasniejsze sformulowania a nie wyreczania sie literatura piekna.
> >
> > SB
> >
>
> =============
> jasiek z toronto
>
SB
============================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]