Stanisław Błaszczak wrote:
> 
> Panie Ryszardzie jest pan kolejnym sfiltrowanym przez niejakiego KJG. Na
> mnie juz dawno nalozyl filtr. Prosze go pozdrowic ode mnie, bo ja osobiscie
> nie moge tego zrobic. Prosba moja oczywiscie skierowana jest do tych ktorych
> KJG jeszcze nie sfiltrowal. Jak tak dalej pojdzie niejaki KJG z listy nie
> otrzyma zadnego maila.
> 
> Pozdrawiam
> 
> SB
> 
Panie Stanislawie,
Powim panu wprost - nie jestem zachwycony panskimi
pogladami gospodarczymi, ale nie wymyslam panu przez to
od chamow czy idiotow, ani pana nie ignoruje. Zeby
wymyslac panu takimi epitetami musialbym panu podac
cytaty, udowodnic ze panskie poglady na ekonomie sa
bledne, ale uwazam ze jednak ma pan troche racji, ze
moze ja nie jestem alfa i omega, z reszta zobaczymy jak
to sie potoczy.
Cenie za to pana za wiedze i obrone Godla, bo to nic
nie kosztuje zeby uswiadomic rodakom jak wyglada ich
Godlo, jaka jest jego historia, a pozytek z tego
wiekszy i realniejszy od mielenia ozorem na temat
ekonomii.
Pan KJG, pani Alvi, pan Jasiek dobrzy sa od tego zeby
radzic wszystkim dookola co maja robic i jak myslec, a
jezeli czyjes poglady im nie pasuja, jezeli ktos
udowadnia czarno na bialym ze sa w bledzie ich caly
system wartosci zaczyna sie walic. Jedynym ratunkiem
wtedy sa epitety, ucieczka, bo tylko tak moga ocalic
swoj system wartosci i przekonania. Ufam ze gdbybym
zaczal mowic z panem na temat ekonomii to moze choc w
niektorych punktach bym pana przekonal ale wiem ze nie
uciekal by pan od dyskusji na samym jej poczatku
dodadtkowo wymyslajac mi.
Prosze spojrzec na historie z Orlem - przeciez toz
kazdy Polak powinien wiedziec jak wyglada, jakie jest
jego pochodzenie! A tu taki ocean niewiedzy! Czy
zauwazyl pan ze to wlasnie Polacy z Ameryki maja na ten
temat najmniejsze pojecie, ale jako obywatele mocarstwa
z wlasciwa sobie amerykanska buta chca wszystkich
pouczac. Mnie sie wiele rzeczy w Polsce nie podoba, ale
nie powiem "Panie Stanislawie, niech pan idzie na
barykady i atakuje belweder, a ja tu posiedze bede panu
robil zaplecze i wydawal rozkazy". oboje wiemy ze
zmiany nie sa latwe, pan mi tez nie mowi zebym szedl na
ambasade, albo do premiera Blair'a zachowywac sie jak
glupek zeby zniechecil sie do Polakow i do Unii nie
przyjmowal. Mimo pewnych moich wypowiedzi nie jestem
tez sfrustrowanym zydozercom ktorym Zydzi jawia sie w
co drugim obywatelu na przystanku czy autobusie. 
A ten tekst o Orle, no coz jesli pan tego chce, i inni
tez to moge przetlumaczyc, ale jest on klamliwy,
opisujacy zle historie Godla, przez co niewiele warty.

Pozdrowienia,
Ryszard Ochudzki

Odpowiedź listem elektroniczym