Janusz Januszewski wrote:
> Stary otrzaskany chwyt polegajacy na poklepywaniu drugiego po plecach aby zarazem
> jeszcze bardziej ludzi podzielic,
Ogolnie to sie z panem zgadzam. No coz, przejrzal mnie
pan. Czesto stosuje takie chwyty. Gratuluje panu
czujnosci.
kiedy jest ich troche wiecej i maja zblizone
> poglady. Niby jestem z Panem ale tak troche to jestem przeciw. W sumie jest Pan w
> porzadku, tylko ze tamci nie sa! Skadze to ja znam taka taktyke?
Nie wiem, moze z dyskusji z panem Wiechowskim gdzie
staral sie pan wszystkich antagonizowac ?
> Co Pan moze wiedziec o systemie wartosci Pana KJG
Nic poza tym ze jest slabo ugruntowany. Lubie czytac
pana KJG na stronie serwisu. Bardzo zabawnie ten pan
pisze.
czy tez Pani Dany Alvi, ktora
> moglaby conajmniej byc Pana matka?
Nie ma mocnych, wrobel jastrzebia nie urodzi.
Co Pan wie, Panie Ochudzki, co ta kobieta, i
> matka, w zyciu przeszla?
A co mnie to obchodzi ? Czy pan wie co ja w zyciu
przeszedlem?
Ja za to wiem co pan przeszedl bo chwali sie pan tym na
prawo i lewo.
> Kto Panu dal takie prawo aby system wartosci tych
> zacnych ludzi na tej liscie podwazac?
Przepraszam, czy moze mi pan przyznac takie prawo?
Czy to jest lista dyskusyjna, czy mam przytakiwac
kazdemu bzdurnemu stwierdzeniu zeby nie urazic
wartosci?
. Czyzby oni byli i dzialali w jakiejs
> ludobojczej organizacji, o czym Pan wie, a my nie wiemy?
Nie wiem do czego to ma byc napisane.
> Kim Pan jest, Panie Ochudzki?
Jestem: Ryszard Ochudzki.
> Nie musi Pan odpowiadac na to pytanie,
Alez, jest pan zbyt laskawy. Wie pan, ja jestem wolnym
czlowiekiem i w ogole nic nie musze.
na tej liscie, bowiem ja Pana do
> tego nie zmusze ale niech Pan sam sobie odpowie we wlasnym sumieniu, czy ma Pan
> moralne prawo takim stwierdzeniem tutaj na tej liscie rzucac?
Niby jakie to stwierdzenia pana tak oburzaja, bo jakos
nie slyszalem zeby sie pan odezwal na temat zniewazania
Godla ? Dosc wybiorcze to panskie oburzenie.
> I znowu poglaskac, po ramieniu. Skad ja to znam taka metode? Moze ktos mi to
> podpowiedziec?
Bardzo szanuje panska dzialanosc i poglady, ale nie do
konca. Jest pan za to z pewnoscia zabawnym czlowiekiem.
Trzeba w Kraju takich.
> Nie wiem czy Pan umie czytac
Nie umiem prosze pana.
czy tez w listach tylko to czyta co chce zeby bylo
> napisane. Pani Dana Alvi ani nie zachwycala sie tym artykulem ani nie stwierdzila,
> ze jest w nim zawarta prawdziwa historia godla. Pani Dana Alvi stwierdzila i
> udowodnila co sie o polskim godle wypisuje w Polsce oraz w zagranicznych gazetach,
> o czym zdaje sie, ze Pan nie wiedzial, albo udawal ze nie wie o co chodzi..
Dogi panie, w NIE tez sie rozne rzeczy pisze, ma ta
gazeta nawet wiekszy zasieg a jakos jej tu nie
cytujemy. Czy ta lista jest od cytowania bzdur? Czy
Polacy w Ameryce zajmuja sie czytelnictwem bzdur i z
kazdej glupoty, niczym z igly robia widly?
Ja tez prosze pana nie wiem czy pan umie czytac czy tez
w listach czyta co chce zeby bylo napisane. Jak sie pan
chce do czegos co napisalem przyczepic to prosze
zacytowac tak jak ja to robie teraz z panskim tekstem
powyzej. Wie pan, taka niepisana zasada list
internetowych.
Na
> dowod tego, ze wskazane fakty mialy miejsce,
No i co z tego, czy ja kwestionowalem ze pisze sie
rozne glupoty?
Teraz to dziwi mnie ze pani Alvi kolekcjonuje takie
bzdury az z '95 roku, powiem panu w zaufaniu.
Pani Dana przytoczyla caly artykul,
> co swiadzcy o tym ze nie zmyslala.
Nie mowilem ze zmyslala na temat artykulu. Zaatakowala
mnie za to w niewybredny sposob doradzajac co mam
robic, nie do konca wprawdzie, zeby w Polsce bylo
lepiej. Tu poklepie pana po ramieniu, jako czlowiek
oddalony od Polski o jakies 6,000 mil, jako Polak z
Ameryki co pan doradzi mnie i rodakom, nam maluczkim?
Czy jest pan z nas zadowolony czy tez panu wstyd?
Niech pan poprowadzi do jutrzenki zwyciestwa. Jaki
jest, jaki powinien byc cel mojego zycia? Potrzebuje
kogos takiego jak pan lidera, guru, albo kogos takiego
jak pani Alvi, kogos kto mnie skarci gdy wystapie z
szeregu, kogos kto upomni, albo poklepie, najlepiej
kogos z dala ode mnie, od Polski kto wie co jest dla
mnie najlepsze. Wypisz wymaluj kogos takiego jak PAN !
Pan natomiast o ile sie nie zgadza z zawarta
> trescia oraz historia godla w tym artykule, jako ten dobrze zorientowany w temacie
> zamiast oprotestowac ten artykul i zwrocic uwage autorom i redakcji
A co mnie obchodza glupcy? Popatrz pan co sie porobilo
gdy na liscie zwrocilem uwage.
Ja jestem zbyt zajetym czlowiekiem by sie zajmowac
czczymi protestami. Co mnie obchodzi jakis artkul we
wrogim pismie, z przed pieciu lat na dodatek?
A tak przynajmniej paru ludziom z pewnoscia tu
otworzylem oczy, choc to pewnie wstyd przyznac.
Takie wlasnie pisma oglupiaja ludzi czego przykladem,
nie szukajac daleko pan Jasiek z Toronto.
Ja swoj obowiazek spelnilem.
tegoz przyjal
> taktyke strusia, i przed silniejszymi chowa glowe w piasek.
Hoho, a co oni mi moga zrobic, chyba ze to panscy
koledzy.
Pan zapewne juz swoj protest tam wyslal, jako
nieustraszony bojownik. Podziwiam wielce panska odwage,
mnie na cos takiego rzeczywiscie nie stac, strach
zadzierac z Warsaw Voice, skoro jedna pani Alvi ma
takich obroncow jak pan to taki Warsaw Voice by mnie po
prostu zmiazdzyl. Juz kupilem polecany przez pana
podrecznik "Barwy walki", masc na wszy i czekam na
efekty panskiej ofensywy, na razie na tylach bom
strachliwy.
Natomiast tam gdzie
> widzi jakas slabosc i wie ze z tego tytulu nic mu nie grozi to wprost atakuje
> Pania Alvi tak jakby ona byla calego zajscia sprawca.
Pani Alvi zatakowala mnie pierwsza, drogi panie, a
teraz i pan uderza w tarabany.
Przy okazji, z czym sie panu kojarzy zwrot "bija w
tarabany" ?
Nie wiedzialem ze pani Alvi jest taka slabowita, "jesli
nie mozesz zniesc goraca, trzymaj sie z dala od pieca",
takie angielskie przyslowie. Ja pania Alvi bardzo
przepraszam jako starszej (o czym nie wiedzialem)
kobiecie nalezy jej sie specjalny szacunek. O ile nie
bedzie wysylac mylnych informacji slubuje nie zabierac
glosu na tematy przez nia poruszane.
Po drugie, Panie Ochudzki,
> jezeli poza granicami Polski wychowa Pan swoje dzieci
Niech sie pan lepiej czepi swojej baby, co pana
obchodza moje dzieci ?
i beda tyle lat tam
> zamieszkiwaly co Polka Pani Dana Alvi spedzila na Zachodzie, konkretnie w
> Ameryce, i dzieci Pana beda mialy tylko 1/20 pojecia Pani Alvi na temat Polski to
> moze Pan w spokoju umrzec za to, ze rzetelnie spelnil obowiazki wobec historii,
> Polakow i Polski.
Moze pan jeszcze pare takich tekstow napisac? Pokladam
sie ze smiechu, mam wychowywac swoje dzieci na wzor p.
Dany Alvi, haha, moze od razu na kogos takiego jak pan?
Pan wybaczy, moje dzieci maja lepsze autorytety, z
calym naleznym szacunkiem dla pana i pani Alvi.
> Po trzecie, przyczepil sie Pan do Jaska oraz Pana Krzysztofa G. przypisujac im
> rowniez wine z tego powodu.
Z jakiego to powodu niby? Panski wywod myslowy sie nie
klei.
Uczynil to Pan wg starej
> zbojecko-komunistyczno-ubowskiej zasady, ze nie wazne czy oni ukradli czy tez im
> ukradziono zegarki. Dla Pan najwazniejsze jest to, ze oni sa wmieszani w kradziez.
A pan znowu, dobre, dobre, prosze o wiecej!
>
> Po czwarte, gdyby Pana premier Blagier
Ten moj premier Blair jeszcze niedawno sciskal sie w
Irlandii z panskim prezydentem Clintonem.
Panskim prezydentem ktory wpadl na pomysl bombardowan.
Znowu kieruje pan oskarzenia pod zly adres, prosze
zaczac od SWOJEGo prezydenciunia.
> to prosze go w moim imieniu przez chusteczke od nosa, z tylu, ponizej plecow
> pocalowac.
Brawo! jednak pewne wyrazenia przejal pan od pana
Wiechowskiego! Dziwi mnie tylko ze nie pisal pan o
poklepywaniu kiedy wystepowalem, razem z panem, choc
nie tak gwaltownie przeciwko temu panu. Czyzbym dzialal
na panskie zlecenie ?
I zeby Pan niezapomnial sobie warg wazelina posmarowac
aby nie dostac
> zajadow i zadziorow tak jak ci co calowali tych co nas do Unii Sowieckiej
> przyjmowali, ze az musielismy zostac zebrakami Europy a nasi Ojcowie z tego powodu
> przeszli przez meke.
Wspolczuje panu z tego powodu, ale co to ma ze mna
wspolnego?
Poza tym, to bardzo ciekawe co pan mowi, a co mowia
panscy lekarze?
Pan mi jakos na zebraka Europy nie wyglada, ale gdyby
pan troche grosza potrzebowal na wychowanie swoich
dzieci to ja panu chetnie z tej Europy troche grosza
przesle bo jakos sam zebrakiem tez nie jestem.
> Po piate, moze Pan wyjasnic co to jest zydozerca, i po czym sie go poznaje? Wiem
> ze np ludozercy zjadali ludzi, a miesozercy jedza miesa. Czy np czlowiek, ktory
> jest wegetarianem takze moze byc zydozerca? Czym sie odzywia zydozerca, ktory zyje
> na pustyni i na swojej drodze nie moze spotkac Zyda? Czy zydozerca Zyda je sie
> reka czy tez widelcem? A wogole czy Pan wie o czym Pan mowi?
Nie mam pojecia, ale ufam ze mi pan to w prostych,
robotniczych slowach wyjasni.
>
> I po szoste - piszac o tych przystankach i autobusach - czy Pan wogole wie co Pan
> pisze na tej liscie,
Nie mam pojecia zupelnego, palce mi na klawisze spadaja
rozne rzeczy wypisuje, a pan mi potem wyjasnia to co
napisalem, a nawet to czego nie napisalem.
czy tez tylko tak Pan sobie pieprzy dla pieprzenia, aby
sobie
> ulzyc dostajac na mozgownicy wytrysku?
Gdyby czytal pan to co pan KJG pisze na PSI to by pan
wiedzial o czym pisze, ale pan i tak wie.
Ach i znowu ta piekna wiechowszczyzna (wytrysk
mozgownicy - zastanawiam sie w jakich to warunkach sie
panstwo wychowywali), doskwieral mi troche brak pana
Miroslawa, jednakze ma on wiernych uczniow.
> A ja pozdrawiam tylko tych co sobie na szacunek swoim zachowaniem i postepowaniem
> zasluguja.
Dziekuje panu zatem za pozdrowienia.
Dla roznej masci przyglupow, ktorym brakuje
merytorycznych argumentow,
> czy to na listach dyskusyjnych czy tez na oficjalnych zebraniach i panelach
> dyskusyjnych nie mam najmniejszego szacunku.
Och i znowu ma pan racje. Zawsze mowilem, nie obrazac
sie tylko poprzec argumentacja.
>
> Janusz J.
A teraz sluchaj pan, nie chce mi sie z panem gadac, nie
dlatego ze brak panu argumentow, ale dlatego ze sa
chybione i nie odnosza sie do tego co pisalem.
Po drugie nie chce mi sie z panem gadac poniewaz obraza
pan moja inteligencje oraz osobe jako taka wulgarnymi
wypowiedziami. Prosze jednak pisac dalej poniewaz
zapelnia mi pan doskonala aczkolwiek niewyszukana
rozrywke. No coz, przejde na nasluch na jakis czas,
poniewaz wie pan, teraz na gieldzie zamieszanie a ja
nie bawie sie w jakies rentierskie historie tylko
rzeczywiscie zarabiam praca umyslowa. Czas to pieniadz,
panie Januszewski, ale tylko jesli mozna go w pieniadz
obrocic. Pan zdaje sie nie ma takich mozliwosci wiec
lubi tracic czas na pusta gadanine.
Pozdrawiam pana z calego serca i przekazuje znak
pokoju,
Ryszard Ochudzki