Na poczatek, panie Stanislawie, na panski list odpowiem
nieco pozniej bo nam sie przyjemnie rozmawia, a tu
musze pare rzeczy sprostowac.
Janusz Januszewski wrote:
> > Nie wiem, moze z dyskusji z panem Wiechowskim gdzie
> > staral sie pan wszystkich antagonizowac ?
>
> Wszystkich? tzn kogo? Czyzby Pana tez? Panie Ochudzki, ja jedynie reaguje na
>klamstwa.
> Prosze to sobie zapamietac.
Moj drogi panie, jezeli nie widzi pan negatywnych
efektow swojej dzialalnosci to ja nie wiem czy potrafie
to panu uzmyslowic.
Antagonizuje pan ludzi napadajac na nich w brutalny,
wyzywajacy sposob, uzywajac plugawego jezyka...
Ile osob juz pan zdazyl obrazic, nawet tych ktorzy
wyraznie dawali panu odczuc ze sa z panem, np. p.
Jurand, nawet poczatkowo pan Wiechowski, a jak pan
wulgarnie odpowiadal panu z Ameryki, zapomnialem
nazwiska. Ostatnio pan Kalebasiak zwrocil panu uwage, a
pan w kolo Macieju swoje. Kiedy zauwazy pan ze
przyzwoici ludzie nie klna, nie bluzgaja innym, ze
dopuszczaja mozliwosc omylek ze swojej strony?
Pan, o, pan to co innego, pan kazdego chcialby ustawic.
> > Nic poza tym ze jest slabo ugruntowany. Lubie czytac
> > pana KJG na stronie serwisu. Bardzo zabawnie ten pan
> > pisze.
>
> Dla jednych to moze byc zabawne dla innych, w tym mnie, nie!.
Przeciez pan nawet nie wie co pan KJG pisze, skoro nie
zrozumial pan mojej aluzjii do Zydow na przystanku i
autobusie. Tak, to co pan KJG pisze moze jest dla pana
smiertelnie powazne, bo pan NIE WIE co pan KJG pisze.
Ludzie sa rozni i maja
> rozne upodobania oraz smaki. Znam takich, ktorzy uwielbiaja jak im skarpety smierdza
>i
> znam takich, ktorzy uwielbiaja zapach swiezego szwajcarskiego sera.
Musze panu powiedziec ze ma pan ciekawych znajomych.
Skad pan wie o tych i sklonnosciach?
W sumie to niech pan nie odpowiada, bo ja perwersow z
daleka od siebie trzymam.
> Jastrzab jastrzebia tez bo wpierw musi zniesc jajko. Z tym, ze jajko, chocby bylo
> jastrzebie nigdy nie jest madrzejsze od kury.
Pozwoli pan ze zgadne - Kant? Sofokles? Ktory to z
wielkich filozofow stowrzyl te sentencje?
> > Co Pan wie, Panie Ochudzki, co ta kobieta, i
> > > matka, w zyciu przeszla?
> >
> > A co mnie to obchodzi ?
>
> To juz kwestia dobrych manier oraz wychowania jakie sie z domu wynioslo.
Wie pan, kwestia dobrych manier to jest wlasnie nie
wypytywanie sie o prywatne zycie adwersarzy. Pan jak to
juz wielokrotnie zdazyl zademonstrowac reprezentuje
inne poczucie dobrego wychowania, oraz pozwole sobie
dodac, salonowe slownictwo.
Nic sie nie wie
> o danej osobie ale pisze sie o niej co slina na jezyk przynosi.
No to moze pan zacytuje co tez ja takiego co sie nie
zgadza z prawda napisalem na temat pani Alvi, niech no
pan przytoczy moje slowa, drogi panie.
>
> > Czy pan wie co ja w zyciu przeszedlem?
> > Ja za to wiem co pan przeszedl bo chwali sie pan tym na
> > prawo i lewo.
>
> Po pierwsze bzdura, a po drugie pomylil Pan sobie kierunki.
O przepraszam, chwali sie pan od lewa do lewa.
Co to znaczy "po pierwsze bzdura" - czyzby wiedzial pan
co ja w zyciu przeszedlem ?
Po trzecie, swoja
> przeszloscia jedynie ci sie chlubia co zrobili cos wzglednie dobrego.
Ten kto sie chwali, to jest chwalipieta. Nikt nie lubi
chwalipiety. Prawdziwe zaslugi zostana docenione, innym
zostaje autoreklama.
> Np nigdy nie spotyka sie oprawcow aby chwalili sie swoja przeszloscia.
Na procesie Norymberskim byli tacy.
> Na liscie winien Pan dyskutowac o konkretach i o tym co bylo napisane a nie o swoich
> domyslach.
Co pan powie? nie wolno dysksutowac o domyslach? No tak
panowie, zadnych teorii tu nie stworzymy, pan
Januszewski mowi "nie lzia" !
> Nie sadze ze ktos bedzie sie z tego powodu obrazac.
Niech pan mowi za siebie, a w pana przypdaku to mnie
malo obchodzi czy sie pan obrazi czy nie.
> > . Czyzby oni byli i dzialali w jakiejs
> > > ludobojczej organizacji, o czym Pan wie, a my nie wiemy?
> >
> > Nie wiem do czego to ma byc napisane.
>
> Do tego systemu wartosci, ktory wg Pana IM sie zawalil. Czyzby juz Pan nie panowal
>nad
> tym co pisze i gubil swoj watek?
Dalej nie wiem co ma jakas organizacja do systemu
wartosci. Prosze o powtorzenie pytania, albo kogos
innego zeby mi przetlumaczyl o co chodzi panu
Januszewskiemu.
> No to juz postep ale dobrze byloby aby jeszcze Pan nie pisal glupot.
Nie pisze glupot. Nie podal pan ani jednego cytatu z
glupotami.
> > Niby jakie to stwierdzenia pana tak oburzaja, bo jakos
> > nie slyszalem zeby sie pan odezwal na temat zniewazania
> > Godla ? Dosc wybiorcze to panskie oburzenie.
>
> Ja wyczytalem, ze godlo zniewazal Zyd Urban. Uczynil to za zgoda rzadzacych Polska
> innych Zydow. Zarowno Urbana ani tych "rzadzacych" nie ma na tej liscie. A wiec na
>kogo
> mam sie oburzac? Moze mi to Pan podpowiedziec?
Np. p. Jasiek obelzywie opisla Godlo, prosze ponizej:
Panie Stanislawie, w tego "polskiego" orla z gwiazdami
wpatrzony bylem, (...) i doskonale zapamietalem
te gwiazki na PRL-owskim orle pt: "polski".
Potem temu samemu "ptaszkowi" przyprawiono korone
prawie
na dziub i tez byla o zbyt mocnych ksztaltach
blisko-wschodnich u samego
czubka.
Dmowski lub Korfanty opisywal historie tychze gwiazdek
co "przpadkowo" sie
"przyklajstrowaly" do Polskiego Orla zaraz wtedy, kiedy
"pewien" marszalek
przeszedl na strone "inna" wprowadzajac do Polskiego
Sejmu zydow i masonow.
A ktory to byl rok? To juz z latwoscia chyba nam tu
wszystkim Pan, Panie
Stanislawie
odpowie. Trzeba troche pogrzebac w historii...Panie
Stanislawie
===============
jasiek z toronto
Po kolei, pan Jasiek mowi o Orle
- ptaszek
- "polski" - dwa razy
- korona prawie na dziob
- korona o ksztaltach bliskowschodnich
- dodatkowo sugeruje ze to Zydzi zmienili ksztalt Orla
- przyklajstrowane gwiazdy
Prosze pana, najwyrazniej Godlo Polski i Polakow nie
jest godlem pana Jaska, ale zeby pisac o Orle "polski
ptaszek z korona na dziobie" to trzeba byc skonczonym
psubratem i lajdakiem.
A pan w tym nawet nic nie widzi zlego. Niech pan powie,
jak wyglada panskie godlo, moze ja sie tez troche
posmieje?
> > Bardzo szanuje panska dzialanosc i poglady, ale nie do
> > konca.
>
> Dziekuje za szczerosc.
Czy wie pan co to jest ironia i sarkazm?
> > Jest pan za to z pewnoscia zabawnym czlowiekiem.
>
> Czasami taki tez jestem, a to zalezy to od miejsca oraz powagi sytuacji w jakiej sie
> znajduje.
Och, od czasu jak pan zawital na te liste conajmniej.
> Gdybym nie umial to nie zwrocilbym uwagi, ze to nie Pani Dana Alvi, Pan Jasiek oraz
>Pan
> Roman Kafel sa sprawcami oraz obrazaja badz tworza nowa historie orla jak Pan na tej
> liscie sugeruje.
To ze panski umysl nie umie ogarnac tego co ja sugeruje
to jeszcze nie powod zeby przypisywal mi pan poglady
ktorych nie wyrazilem. Juz panu mowilem, bez sugestii,
zeby pan podal cytaty, a ja panu wyjasnie jak szoferowi
ktoredy jechac zeby trafic do celu, co oznaczaja zdania
i sugestie ktorych pan nie rozumie.
Czy zrozumial pan co do pana napisalem powyzej?
> Ja np kolekcjonuje "bzdury", ktore pisal Jan Olszewski na temat antysemityzmu
>Polakow w
> 1956 roku. Tzn z czasow kiedy w komunistycznych kryminalach jeszcze gnil kwiat
>polskiego
> narodu.
No prosze, "kwiat gnil" a pan sobie kolekcjonowal
bzdury. Co mnie obchodzi panskie hobby, czy ja sie o to
pana pytalem? Czy zawsze musi pan wykorzystac okazje
zeby gadac o sobie?
Blagam, niech pan tylko nie zacznie pisac o panskich
sprawach malzenskich i tesciach.
> > Pani Dana przytoczyla caly artykul,
> > > co swiadzcy o tym ze nie zmyslala.
> >
> > Nie mowilem ze zmyslala na temat artykulu. Zaatakowala
> > mnie za to w niewybredny sposob doradzajac co mam
> > robic, nie do konca wprawdzie, zeby w Polsce bylo
> > lepiej. Tu poklepie pana po ramieniu, jako czlowiek
> > oddalony od Polski o jakies 6,000 mil, jako Polak z
> > Ameryki co pan doradzi mnie i rodakom, nam maluczkim?
>
> Przeciez Pan twierdzi, ze mieszka w Anglii to ta dorada przeciez nie byla skierowan
>do
> Pana.
Byla, poniewaz pani Dana nie wiedziala ze mieszkam w
Anglii, to raz, a po drugie list byl zatytulowany
"Panie Ryszardzie". Czy zrozumial pan?
Bo wie pan, ja jak zaczynam list "Panie Stanislawie" to
tak naprawde pisze do pana, rozumie pan, ale cicho sza!
> Nie rozumie dlaczego sie Pan rzuca jak uwiazana, przyslowiowa, pchla na lancuchu?
A teraz czy pan rozumie?
Czy moze pan choc w jednym liscie ograniczyc swoje
knajackie odzwyki?
> > A co mnie obchodza glupcy? Popatrz pan co sie porobilo
> > gdy na liscie zwrocilem uwage.
> > Ja jestem zbyt zajetym czlowiekiem by sie zajmowac
> > czczymi protestami. Co mnie obchodzi jakis artkul we
> > wrogim pismie, z przed pieciu lat na dodatek?
> > A tak przynajmniej paru ludziom z pewnoscia tu
> > otworzylem oczy, choc to pewnie wstyd przyznac.
>
> W czym Pan otworzyl,
W oczodolach.
> czy Pan wie o czym pisze, czy to tylko takie samozadowolenie?
Juz panu mowilem ze nie wiem to sie pan przestac po
pietnascie razy pytac, a zadowolony tez jestem.
>
> > Takie wlasnie pisma oglupiaja ludzi czego przykladem,
> > nie szukajac daleko pan Jasiek z Toronto.
> > Ja swoj obowiazek spelnilem.
>
> Wobec kogo? Moze Pan to przyblizyc?
Wobec siebie i Polakow ktorzy uwazaja Orla Bialego w
koronie na czerwonym polu z swoje Godlo i nie chca by
jes bezkranie zniewazano z powodu niewiedzy i glupoty.
> Nie interesuja mnie angielskiego przyslowiowa i angielski flegmatyzm. Mnie interesuja
> fakty.
Pana intersuja pchly na lancuchu.
> > Ten moj premier Blair jeszcze niedawno sciskal sie w
> > Irlandii z panskim prezydentem Clintonem.
> > Panskim prezydentem ktory wpadl na pomysl bombardowan.
> > Znowu kieruje pan oskarzenia pod zly adres, prosze
> > zaczac od SWOJEGo prezydenciunia.
>
> Panie Ochudzki, Klinton nie jest moim prezydentem
To na jakie podstawi wydedukowal pan ze Blair jest moim
premierem?
Taki on moj premier i jak Clinton pana prezydentem,
wiec niech sie pan nie rzuca na lewo i lewo tylko
zacznie od siebie.
i ja w obroznieniu od Pana nie szastam
> na tej liscie jego nazwiskiem oraz nie ograzam sie jego moca.
Klamie pan. Cytat.
Nie potrzebuje go tez aby
> Polske do Unii przyjmowal czy tez nie.
To on pana nie potrzebuje.
> Ja nigdy, Panie Ochudzki, nie wystepowalem przeciw Wiechowskiemu.
Jasne, i dlatego zostal wyrzucony z listy Nasza Polska,
ot tak.
Klamie pan.
I
> nie interesuja mnie ci co Wiechowskiemu chcieli dokopac z jakichs nieznanych mi
>powodow
Z tych samych co pan. Szkoda ze pan tego wtedy nie
powiedzial, tylko czekal do dzis.
Tak ze ja nie wiem o czym Pan mowi ale napewno wiem do
czego Pan zmierza ale
> ode mnie sie Pan tego nigdy nie doczeka.
Nie jest mi pan do niczego potrzebny. Pan swoja robote
wykonal. Niech pan moze powie wszystkim dlaczego tak
dlugo pan czekal? Jak pan tu trafil, i dlaczego pan
czekal.
ROZUMIEMY SIE, panie Januszewski? bo J A W I E M
juz, a pan rozumie.
Niech sie pan dokladnie zastanowi nad powyzszym
akapitem, zanim pan odpowie, niech sie pan bardzo
dokladnie zastanowi.
> > I zeby Pan niezapomnial sobie warg wazelina posmarowac
> > aby nie dostac
> > > zajadow i zadziorow tak jak ci co calowali tych co nas do Unii Sowieckiej
> > > przyjmowali, ze az musielismy zostac zebrakami Europy a nasi Ojcowie z tego
>powodu
> > > przeszli przez meke.
> >
> > Wspolczuje panu z tego powodu, ale co to ma ze mna
> > wspolnego?
>
> Prosze sobie poczytac poprzedni list to moze Pan sobie przypomni.
Nie przypomnialem sobie. Cytat?
> > Poza tym, to bardzo ciekawe co pan mowi, a co mowia
> > panscy lekarze?
>
> Cukier, cholesterol oraz prostata w normie.
Ale ja nie o takich lekarzach. Ja mam na mysli takich
do ktorych pan moze pojsc, polozyc na kozetce, wygadac
i naklac do woli. Co oni panu mowia?
> To raczej Pan sam siebie obraza
Niech sie pan nie martwi o mnie, moge sie obrazac ile
chce.
> rzucajac znanymi juz epitetami jakim znane scierwa na
To juz wiem skad pan takie odzywki zna. Niech pan moze
zmieni kolegow to nam sie bedzie przyjemniej
rozmawialo.
> polskiej scenie politycznej od 1944 roku sie posluguja. Czekam ze wyjasni mi Pan kto
>to
> jest, oraz co to jest, ten Zydozerca, abym bez przypadek do grona takowy scierw,
>ktore
> bezmyslnie rzucaly roznymi epitetami nie musial takze Pana zaliczyc.
Zydozerca - czlowiek ktory za swoje niepowodzenia i
nieudacznosc, oraz brak szacunku ze strony innych
obwinia Zydow. Czlowiek ktory z powodu swoich urojonych
maniakalno schizofrenicznych sklonnosci klasyfikuje
swoich wrogow politycznych i spolecznych jako Zydow.
Czlowiek domagajacy sie karania za samo bycie Zydem.
A jest to dlug
> wdziecznosci,
Ja nie mam zadnych dlugow do zaplaty.
Aby bylo jasniej, Panie Ochudzki, niektore takie
> scierwa do dzisiaj spedzaja spokojne zycie w Anglii i Szwecji
A w Ameryce nie?
podczas gdy sprochniale
> kosci ich ofiar do dnia dzisiejszego nie zaznaly spokoju miejsca pochowku. Mam
> nadzieje, ze sie Panie Ochudzki rozumiemy???
Nadzieja, jak to mowia panie Januszewski, jest matka
glupcow.
Nie rozumiem tez o czym pan mowi, a nie bede panskim
wzorem snul domyslow.
> > Pozdrawiam pana z calego serca i przekazuje znak
> > pokoju,
>
> Zarowno pozdrowienia jak i znak pokoju tylko wowczas przyjme jezeli mi Pan wyjasni
>to o
> co zapytalem w poprzednim liscie oraz na koncu tegoz.
A ja pana dalej pozdrawiam, jak katolik katolika,
zwlaszcza w okresie Swiat Bozego Narodzenia. Jest to
moim chrzescijanskim obowiazkiem, i odpuszczam panu
winy, tak jak ksiadz mi na mszy mowi. Ja nie jestem
msciwy. Niech pan ostanie w pokoju z Panem Naszym.
Licze ze zarazem Pan to publicznie
> odszczeka.
Niby co?
> A wiec czekam na czyn a nie na sprytny wybieg zaslaniania sie pokojem.
>
Pan z Toba bracie moj.
Ryszard Ochudzki
Zycze wszystkim wesolych Swiat Bozego Narodzenia .