> zastartowac. I znajomy wlewal wlasnie owa benzyne tylko, ze... z
papierosem
> w ustach. Popiol z papierosa wlecial mu do baku. Ryyyypnelo tak, ze gosc

eeeeee, z calym szacunkiem dla Twojego znajomego - ale wydaje mi sie, ze nie
mozna byc takim kretynem ;))))
zeby z fajka podchodzic do benzyny :(

Tak a`propos (OT;)) to bralem kiedys z Bratem udzial na pewnym lotnisku
aeroklubowym w gaszeniu pewnego pieknie rozwijajacego sie pozaru, który
powstal od.... przelewania benzyny lotniczej z banki do banki! Mechanicy z
tzw. ZUA przelewali "lewa" benzyne z wiaderka do banki (a upal byl srogi),
uzywajac do tego lejka, ktorego dol wylozyli tekstylna szmatka - coby
paprochy nie lecialy... no i elektrostatycznie wytworzyla sie iskierka, i
jak buchlo ogniem:(
Efekt: spalony barak, poparzeni ciezko dwaj mechanicy, wybuchy 200 litrowych
beczek z benzyna... a kilkadziesiat metrow obok byly podziemne zbiorniki
benzyny

pozdr

seba

Odpowiedź listem elektroniczym