> a on:' tak? a dlaczego?' i w tym momencie wklada papierosa do
> paliwa w gazniku i gasi niczym w zwyklej popielniczce :-))
>
> nic sie nie zapalilo ani nie wybuchlo.

A do szkoly to Ty chodziles? Grozne sa opary benzyny, a nie ciecz.

> takze, doswiadczenie pozwala sie przekonac o tym, ze benzyna
> wcale nie jest tak latwo palna jak na folmach z jamesem bondem...

Tak samo jak jezdzenie tepa strona noza po reku udowadnia, ze nie mozna sie
nim skaleczyc.

Zycze powodzenia
Marcin


Odpowiedź listem elektroniczym