Torez napisał > i późniejsze wyprostowanie sygnału dodatkową diodą da jeden impuls dodatni > na jeden obrót twornika alternatora. [ciach] > Nie bardzo rozumiem, skąd Ci się wzięło te 36 impulsów. Zgadzam się, że > łączna ilość impulsów przypadających na jeden obrót twornika wyniesie 6: 3 > dodatnie i 3 ujemne, ale jeżeli pobieramy sygnał sprzed jednej z diod, to > będzie to tylko jeden impuls(jw.) na jeden obrót. [ciach]
Zdecydowana większość alternatorów posiada wirnik z sześcioma parami biegunów i stojan także z sześcioma parami biegunów dla każdej z trzech faz . Każda para biegunów wirnika podczas jednego obrotu "spotka" się z każdą parą biegunów stojana , co w rezultacie da nam trzydzieści sześć "spotkań" , czyli impulsów w każdej fazie . Można to porównać do powitania dwóch drużyn np. kosza , gdzie każdy kolejno wita się z każdym , co daje nam X wszystkich powitań . Najprościej , żeby się o tym przekonać , można podłączyć oscyloskop do jednej fazy alternatora przy silniku pracującym na wolnych obrotach (w starszych Poldkach jest to możliwe, bo fazy są podłączone do śrubek które widać na tylnej pokrywie) i wykonać pomiar , wynikiem którego będzie sinusoida o częstotliwości ponad 200 Hz Wojtek Y-60 ------------------------------------------------------------ 99% trafien. 1% rezerwy, zeby innym nie bylo przykro. Nowe Centrum Wyszukiwania >> http://szukaj.interia.pl/
