> Kręgosłup moralny według mnie polega na tym aby postępować zgodnie z
własnym
> sumieniem i nie kryć się z tym, a ja właśnie staram się tak postępować, to
> że mamy inne kryteria oceny sumienia to inna sprawa. I raczej nie wygląda
to
> tak, że jak dostaniesz palec to będziesz chciał rękę. To że kupuję części
> używane (kradzione czy nie) to nie znaczy że je kradnę. Wrzucanie do
jednego
> wora i uogólnianie jest nader łatwym rozwiązaniem.
> Mariusz


Kregosłup moralny to jest, drogi kolego, postępowanie wg ogólnie przyjętych
zasad etycznych ( lub jeszcze bardziej przez siebie zaostrzonych )
wynikających z kultury społecznej w jakiej sie zostało wychowanym lub się
żyje. To co ty uprawiasz to jest "etyka sytuacyjna" czyli wybiórcze
przyzwalanie na patologie wg własnego widzimisie lub dla osiągnięcia
doraźnych korzysci ( w tym przypadku tańsze częsci o niepewnym pochodzeniu).
I nie ma tu nic wspólnego z oceną własnego sumienia - sumienie ma sie takie
lub siakie, mozesz wewnętrznie nie być przekonany o szkodliowści własnych
uczynków jednocześnie możesz  łamać wszelkie standardy lub obowiązujące
prawo..

Nikt ci nie broni kupować części używanych, wiele szrotów legalnie sciąga je
ze świata lub posiada z rozbitków. Natomiast jeżeli wielu ludzi mówi, że ten
oto dostawca nie raz handlował kradzionym częściami, sa poszlaki, że zlecał
"wędkowanie" dla jakichś niedostępnych w danym momencie drobiazgów to ja
przepraszam - jest to paser i złodziej a takich ludzi należy... powiem
delikatnie - eliminować -:).

BTW dostałem zawadomienie z Policji, ze postawiono juz tam komuś zarzuty w
sprawie mojego silnika...

Zetor


Odpowiedź listem elektroniczym