Po walkach z ogrzewaniem jest tak:
Jak wczoraj jeździłem wieczorem po mieście to temperatura silnika wachała się w granicach 80-90 stopni. Na drugim biegu dmuchawy przy dolnych wylotach mogłem utrzymać rękę jakieś 5 sekund potem parzyło. Czy to wystarczy i tak być powinno czy powinno grzać jeszcze mocniej. I oczywiście jak jest u was. Może reszta to już ocieplenie (uszczelnienie) nadwozia?
-- Pozdrawiam Grzegorz G. UAZ469B85 Warszawa
