*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-23 19:31:56]

Panie Miroslawie!
Nie bylo , nie jest i nie bedzie moim celem i celem naszej dyskusji 
przekonanie ani pana, ani nikogo innego, ze Rosja kiedykolwiek byla, jest 
czy bedzie naszym tzn Polski Przyjacielem. Nie moge tego robic z prostej 
przyczyny. Cos takiego to wierutna bzdura, nie ma cos takiego jak przyjazn 
miedzy panstwami...panstwa to twory organizacyjne wielkich grup spolecznych 
i jako takie nie moga darzyc jedno drugie przyjaznia, czy nienawiscia. 
Narody moga odczuwac do siebie antypatie lub sympatie w ramach zbiorowej 
expresji swiadomosci , ale nie panstwa.
Panstwa maja natomiast wspolnoty interesow, albo sprzecznosc interesow. I 
zazwyczaj najbardziej pozadanym stanem jest stan wyrownanych wspolnych 
interesow i sprzecznych, powodujace neutralny stan zwany pokojem. Dzis nasz 
zaciekly wrog moze stac sie naszym spokojnym sasiadem, a pojutrze 
sojusznikiem.
To obecny wazny interes ( Uwaga!!!- naszego panstwa a co zatem idzie naszego 
narodu powinien decydowac w jakim stanie stosunkow bedziemy z naszym 
sasiadem, a nie doswiadczenia przeszlosci dobre czy tragiczne).
Jesli wiemy , ze nasz interes jest w sojuszu z Niemcami, uczymy dzieci w 
szkole calej porzadnej i prawdziwej historii, ale jako rzadzacy urabiamy 
pozytywna opinie wskazujac przyklady pozytywne z prawdziwej historii np. 
gorace powitanie powstancow w Niemczech etc etc...
Daje nam to atmosfere przyzwolenia od dolow obywatelskich i poparcie naszej 
polityki. Zalatwimy swoja sprawe i Niemcy czuja sie wykolegowani, i 
zaczynaja sie upominac . Wtedy w ramach neutralizacji zblizamy sie do Rosji 
wyciagajac podobnie jak w innym przypadku te czy podobne argumenty...i 
uspokaja to Niemcow, czyli mamy stan neutralnosci - pokoj!
Polityka prosze pana to rzadka umiejetnosc zalatwiania rzeczy do zalatwienia 
mozliwych! I tylko takich!
W Polityce nie ma sentymentow, nie ma honoru, nie ma godnosci, nie ma 
slabosci i nie ma poprawek i drugich szans.....Dlatego politykom nie mozna 
wierzyc, zwlaszcza obcym politykom. Polityk nie moze byc uczciwym, dobrym, 
zlym- Polityk moze natomiast byc wielkim lub marnym....
Szanuje panskie poglady i wiem dlaczego pana wiele rzeczy oburza, ale panie 
Miroslawie...albo dyskutujemy politycznie, albo oceniamy czyny polityczne i 
historyczne pod wzgledem etycznym i moralnym. Polityki z moralnoscia i etyka 
pogodzic sie nie da..nie w tym czasie i nie na tym swiecie. Swiat posluguje 
sie tyloma roznymi kodami etycznymi i moralnymi, jak pan zastosuje 
swoj...przegra pan!
RomanK



>From: "Miroslaw J. Wiechowski" <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: [Prawica] Re: Bitwa, ktora zmienila losy swiata
>Date: Wed, 23 Aug 2000 08:43:11 (UTC)
>
>*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-23 08:43:12]
>
>Message from roman kafel [00:02 00-08-23 +0000]:
>
> >Szanowny panie Miroslawie!
> >Ja pisze o tym -jak jest,a nie o tym, jak ja uwazam. Dla pana moze byc
> >kosmopolita rownoznaczny ze socjalista. Ale, ani o jote nie zmieni to 
>faktu
> >, ze sa to dwa rozne pojecia i ze owszem moze byc socjalista kosmopolita 
>i
> >nie musi.
>
>W takim razie nie jest to socjalista. Tak samo komunista, ktory
>wierzy w Boga, nie jest na dobra sprawe komunista, tylko pozbawionym
>konsekwencji w postepowaniu idiota, ktoremu Bog pewnie ow idiotyzm
>wybaczy.
>
>Socjalista ma jedna ojczyzne - a sa nia postepowe narody swiata.
>Bog dla niego jest przesadem, religia - smiesznym folklorem.
>
>
> >Pan ma to na co zapracowal panski dziadek,i doskonale wiemy jak potoczyly
> >sie losy. Dzis wiemy, ze mozna bylo pare rzeczy zrobic inaczej.
> >Np. Nie brzekac szabelka w 1934 roku, nie zmuszac ambasadora Bismarka do
> >placzu w korzytarzu Ministerstwa Spraw Zagranicznych,nie straszyc Niemcow
> >wojna prewencyjna. Nie zapomnieli nam tego Niemcy w 1939 roku.
> >Jak nam juz poszlo do Kijowa, to trzeba bylo podpisac porozumienie z
> >Bialymi...a tak i kijow sie nam dostalo i lwow se mozemy tylko 
>nalapac....
> >Tzn historia juz ocenila.... placimy my....naszym wlasnym losem, tym, ze 
>i
> >pan i ja jestesmy emigrantami, ze nasi bracia w Polsce maja tak jak maja, 
>ze
> >prowadzimy te nasze Polakow rozmowy....bo jednak cos w tej duszy 
>doskwiera.
> >Nie ma takich uciskow moj sasiad Amerykanin, wlasnie piecze BBQ i wola na
> >piwo- zostaw ten cholerny komputer powiada.....i chyba panski Szwed tez
> >nie.....
>
>Jednym slowem - wszystkiemu winien ow "bekart z Wersalu", ta cholerna
>Polska i ci zupelnie porabani Polacy, co to brali sobie doslownie slowo
>"honor".
>
>Rece opadaja i spodnie....
>
>Niech Pan napisze do New York Times, ze Polacy odpowiadaja nie tylko
>za Holocaust Zydow na naszych ziemiach, ale i za sam wybuch wojny.
>Ze gdyby nie krnabrnosc Polakow przed wojna, to Niemcy by nie byli
>wcale tacy zli i wielu Zydow by ocalalo. Oni tam tylko czekaja na
>takie gratki.
>
>
> >Czy panskie pytanie o to -jacy Zydzi zmusili Rosje do rozebrania Polski 
>ma
> >tylko zwrocic uwage na mnie -jako na antysemite goniacego Zyda, czy
> >faktycznie pan nie wie? I tak z marszu to niestety nie Rosja byla autorem
> >rozbioru, ale Austria....i musiano dosc natarczywie Rosje czyt Katarzyne
> >namawiac....czy slyszal pan cos o niejakim Amosie Komenskim???
>
>Ja zas slyszalem i czytalem, ze to Prusy byly autorem rozbiorow Polski.
>I komu tu wierzyc?
>
>Zas biedna caryca Katarzyna, tak kochala Polske - a tu masz, przyszlo
>paru zydowskich Austriakow i ja zmusili, prawie sila ja zmusili, by
>sobie zabrala najwiekszy kawal tego Prywislanskiego Kraju. I nie mogla
>im sie oprzec, biedaczka... ze lzami podpisywala jakies papiery,
>a Szlomo Rosenberg trzymal jej pistolet przy skroni...
>
>I tak pieknie potem potraktowala polskiego krola i nasz narod,
>podobnie jak jej nastepcy... Tak dbano o Polakow pod rosyjskim zaborem,
>troszczono sie o ich kulture, jezyk, prawa - ze wprost czlowiek teskni
>do tamtych czasow. Moze jakas nadzieja we Wspolnocie Niezaleznych
>Panstw?
>
>(Co zas sie tyczy antysemityzmu, to wlasnie ja uchodze za antysemite)
>
>
> >Czy kiedykolwiek zadal pan sobie pytanie co to za ordery maja 
>poprzypinane
> >do szarf czolowi zdrajcy Polski- jej senatorowie , ktorzy podpisali
> >rozbior...na obrazie Matejki??? Szczesny Potocki, Ksawery Branicki 
>inni....
> >Panie Miroslawie na obrazie tym ci panowie podpisali taki owczesny 
>traktat
> >przystapienia do Unii Europejskiej, ktorej moderatorami mieli byc trzej
> >oswieceni swiatlem Illuminatich  opata Adama Weischaupta monarchowie.
> >Noszeni na rekach przez najbardziej wyrafinowane srodowiska polityczne
> >Europy, Fryderyk Wielki filozof brat 33 stopnia, cesarz brat 33stopnia, i
> >Wielka Symferamida Polnocy siostrzca 33 stopnia, wszyscy otoczeni
> >filozofami, medrcami....i ciemni Polaczkowie pod przywodctwem
> >luminarzy....33 stopni....
> >W papachach widac tylko w korytarzach jegrow .... ale to takie ciemne
> >"kacapy" i profany, jak i ten ciemny Polaczek,ktorego beda
> >wynosic.....balwan pieniedzy nie wzial, stanowisk nie chcial, nie chcial
> >brac udzialu w prywatyzacji Jezuitow, shmak cholerny Rejtan Oszolom...
> >A dzis stopnie 33-cie te same...nazwiska sie zmienily moderatorow....
>
>Panie Romanie, troche znam te sprawy - i akurat sie tu z Panem zgadzam,
>ale nie wiem, w jaki sposob ma to mnie przekonac do pogladu, iz Rosja
>to przyjaciel Polski. Nigdy nim nie byla i nigdy nie bedzie. Nie trzeba
>jej do tego Zydow.
>
>mjw
>
>
>======================================================
>Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym