"Janek Grylicki" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> : > Ja nie jestem wrogiem ZZ, jestem jedynie przeciwnikiem ich niczym
> : > nieuzasadnionych przywilejow. ZZ reprezentuja niewielka grupe ludzi, a
> : > domagaja sie uprawnien takich jak sejm.
> : >
> :
> : Jeste pan wrogiem ZZ, po co owijac w bawelne.
>
> Wrogosc jest stosunkiem emocjonalnym, zapewniam iz ZZ sa mi doskonale
> obojetne dokladnie tak samo, jak woda destylowana. Nie sa mi natomiast
> obojetne roszczenia bonzow zwiazkowych, ich wybujale apetyty oraz
> przyczynianie sie do niszczenia polskiej gospodarki.
>
> : Czy ZZ reprezentuja niewielka
> : grupe ludzi? Dam panu przyklad. W mojej firmie pracuje 3500 osob, z tego
> ZZ
> : reprezentuja ponad 2500 pracownikow,
>
> W Polsce zyje ok. 36 mln ludzi, w ZZ jest kilka milionow co oznacza, iz w
ZZ
> jest ponizej 20% ludzi. Poniewaz jest wiele roznych ZZ, zatem zaden
zwiazek
> nie reprezentuje nawet 10% ludnosci kraju. Ponadto wiekszosc ludzi
zapisuje
> sie do ZZ, a nie do partii politycznej, z ktora wiaze inne oczekiwania,
niz
> od ZZ. Zatem ZZ nie maja zadnej legitymacji do jakichkolwiek zadan o
> charakterze politycznym czy tez ogolnogospodarczym.
>
> Janek
>
Panie Janku,
wyplywa pan na szerokie wody i po co? Jezeli chce pan sie bawic w
reprezentacje, kto co moze i w czyim imieniu, to prosze mi podac liczbowo
jaki mandat upominania sie czegokolwiek o charakterze politycznym czy
gospodarczym ma np. SKL w stosunku do dajmy na to NSZZ Solidarnosc?
Wedle panskich kryteriow Rokita powinien zamknac gebe i siedziec cicho jak
mysz pod miotla i czekac czasow az ktos zacznie wierzyc w to co on mowi
[czyli nigdy].
SB
--